o zdradzie i alternatywnym tworzeniu wspomnień

o zdradzie i alternatywnym tworzeniu wspomnień

 

Przyznaję szczerze, że oglądając serial oczekuję od niego przede wszystkim rozrywki i przyjemnie spędzonego czasu. Ostatnio jednak natknęłam się na produkcję, która jednocześnie mnie wciągnęła i pobudziła do przemyśleń – jak dobra powieść psychologiczna. Taka, do której wracasz przede wszystkim dlatego, że bohaterowie są niesamowicie autentyczni. Mają prawdziwe namiętności i problemy, popełniają bardzo ludzkie błędy i grzęzną w sytuacjach, które nie kończą się happy endem tuż przed napisami końcowymi odcinka. Na tym polega siła „The Affair” – historii pewnego romansu, rozpisanego na dziesięć aktów. Historii zupełnie wyjątkowej, bo opowiedzianej z dwóch punktów widzenia: kobiety i mężczyzny. Dlaczego to takie ważne? Bo jak to w życiu bywa – nie ma jednej, prostej i obiektywnej prawdy. Są różne punkty widzenia, odmienne wspomnienia, uczucia, motywy i sytuacje, które pchają ludzi w ramiona zdrady.
Contine reading

szkatułka z linkami #4

szkatułka z linkami #4

 

Cześć! Mam dzisiaj dla Was kolejną porcję artykułów, które skradną Wam dłuższą część jesiennego popołudnia. Same konkrety, żadnych zapychaczy (jak zachwalają swoje aukcje szafiarki na Allegro 😉 ). Ale zanim do nich przejdę, chciałabym z całego serca podziękować Wam za wszystkie ciepłe słowa pod ostatnim tekstem o poronieniu. Za wszystkie komentarze i maile ze słowami wsparcia i cudownymi historiami par, które pomimo niepowodzeń doczekały się zdrowych maluchów. Każda z nich zostawiła w moim sercu jakiś ciepły ślad 🙂 Swoją drogą to zabawne – napisałam ten tekst z intencją, aby komuś pomógł przetrwać podobne doświadczenie. Okazało się, że najbardziej pomógł mi samej. Kolejny raz przekonuję się, że jeśli wyślę w świat coś dobrego, to dobro wraca do mnie ze zwielokrotnioną siłą. Także jeszcze raz  – dzięki!

A teraz mogę już przejść do obiecanych konkretów. Contine reading

szeptem o poronieniu

szeptem o poronieniu

 

Wiecie, wcale nie dziwi mnie to, że kobiety zaczynają mówić o swoich ciążach dopiero po paru miesiącach. Najczęściej, gdy minie pierwszy trymestr i zrobi się w miarę bezpiecznie. Co w praktyce oznacza, że przeżywają te pierwsze tygodnie w milczeniu, w tajemnicy dzielonej intymnie z najbliższymi, z którymi można przeżywać nie tylko radość, ale też niepokoje i smutek. Na wypadek, gdyby nie daj Boże wydarzyło się coś złego. Początek ciąży to taki przedziwny czas, w którym już można się cieszyć, ale jeszcze nie do końca. Trzeba dbać o siebie i myśleć pozytywnie, ale nie wolno zbytnio przyzwyczajać się do myśli o macierzyństwie, bo jeszcze naprawdę wszystko może się wydarzyć. W praktyce te uczucia są zupełnie niemożliwe do pogodzenia. Nie istnieje taki rodzaj znieczulenia, który pozwalałby przyszłej matce myśleć o swoim dziecku: będzie, albo i nie. A jednak teoretycznie jest to najrozsądniejsze podejście, biorąc pod uwagę fakt, że 15-20% ciąż kończy się poronieniem. I są to jedynie te przypadki, o których kobiety wiedzą i z którymi zgłaszają się do lekarza. Czyli nie wszystkie. Contine reading

Czy wampir emocjonalny działa świadomie?

czy wampir emocjonalny działa świadomie

 

Mam wrażenie, że „wampiry emocjonalne” na dobre zagościły w naszej świadomości. Oswoiliśmy się z tym pojęciem. Uczymy się rozpoznawać takie osoby w naszym otoczeniu i – piszę to z nadzieją – bronić się przed ich negatywnym wpływem. Lecz pomimo tego, że stajemy się coraz bardziej asertywni, bardzo często osoby wampiryczne to wciąż ludzie, z którymi łączą nas silne więzi. Nie da się wszak całkowicie odciąć od bliskiego członka rodziny, bądź osoby z którą łączy nas wieloletni związek. A bywa również i tak, że mimo bolesnej konieczności, zrobić tego nie potrafimy. W takich sytuacjach dobrze jest spróbować zrozumieć naszego wampira. I mimo, że zazwyczaj zakłada on maskę dobrze nam znanych, raniących postaw – spróbować dojrzeć jego ludzką twarz. Nie robimy tego po to, aby wampira usprawiedliwić, ani tym bardziej po to, żeby pozostać biernym wobec jego destrukcyjnych zachowań. Zrozumienie mechanizmów postępowania takiej osoby ma służyć przede wszystkim nam – zwłaszcza gdy gromadzą się w nas żal i pretensje. Może się też okazać, że bardzo nam to pomoże podjąć najlepsze w danej sytuacji decyzje i działania.

Dlatego dziś chcę Wam opowiedzieć dwie historie. W każdej z nich wampir emocjonalny występuje w zupełnie innej roli i kontekście. Contine reading

o sobie samej, czyli Liebster Award razy pięć

Liebster Award 1

 

Kiedy zaczęłam obserwować pojawiającą się falę postów typu „pytania i odpowiedzi”, pomyślałam sobie – oho, znowu nadchodzi. Nieśmiertelna Liebster Award 🙂 Serio, nie mogę się nadziwić, że ta zabawa powraca w zamieszkaną przeze mnie część blogosfery z regularnością sezonowej grypy. No dobrze, nie jest może najbardziej eleganckie porównanie, ale wiecie o co mi chodzi. Jeżeli tylko pojawi się w Twoim otoczeniu, możesz być pewien, że na zasadzie wirusa dotrze i do Ciebie. Na szczęście jest to mega sympatyczny wirus – dostajesz go od kogoś, kto Cię czyta i lubi. Uważam się więc za szczęściarę – złapałam aż pięć 🙂 I dobrze się stało, że nie spieszyłam się z publikacją, bo teraz mogę odpowiedzieć hurtem na wszystkie pytania. Wiem, że lubicie posty, w których odsłaniam kawałek swojego osobistego życia. Tu będzie tego sporo! Korzystając z okazji powplatałam tu i ówdzie zdjęcia z ostatniej podróży do Rzymu. Głównie dlatego, że chyba w ciągu całego ostatniego roku nie dałam się tyle razy sfotografować, co na rzymskich wakacjach. Jest więc coś do poczytania i do pooglądania 🙂

Contine reading