Moja wielka podróż poślubna!

podróż poślubna 1

 

Na Facebooku pytacie mnie dokąd pojechaliśmy w podróż poślubną, a ja trochę celowo zwlekam z odpowiedzią. Bo powiedzieć, że pojechaliśmy do Grecji, to jakby nic nie powiedzieć. Taka podróż powinna przecież kojarzyć się z przesiąkniętą historią Grecją kontynentalną, wycieczką do Aten i zwiedzaniem obowiązkowych ruin. A tymczasem my wybraliśmy zupełnie inne oblicze tego pięknego kraju. Mało tego – postanowiliśmy przekroczyć jeszcze więcej granic i doświadczyć jeszcze większej egzotyki. Nie pamiętam, w którym dokładnie momencie zdecydowaliśmy się ostatecznie na Korfu ani co nas do tego skłoniło, ale dość szybko zaczęliśmy szukać hotelu wyłącznie w obrębie tej pięknej, zielonej i kwitnącej wyspy. Słyszeliście kiedyś o Korfu? Ja, przyznam szczerze, po raz pierwszy spotkałam się z tą nazwą dopiero na stronie internetowej biura podróży. Być może dlatego dziś uważam ją za własne, odkryte przeze mnie osobiście i związane z najszczęśliwszymi wspomnieniami miejsce. Mam nadzieję, że obudziłam Waszą ciekawość, ponieważ Korfu będzie czymś znacznie więcej niż tylko tłem opowieści o mojej podróży poślubnej, będzie jej kolejną bohaterką! Contine reading