7 typów kobiecości – który jest Twój?

7 typów kobiecości

 

Często piszecie, że moje artykuły zmuszają Was do myślenia i jestem głęboko przekonana, że ten również taki będzie. Mi z kolei dało do myślenia to, że jako kobiety bardzo często nie rozumiemy się nawzajem i nie tolerujemy swojego sposobu życia. Wydawać by się mogło, że kobiecość jest tym, co powinno nas łączyć – ale nic bardziej mylnego. Może to dlatego, że jest wartością tak deficytową? Pożądaną, ale nie do końca rozumianą? Wiele kobiet zazdrośnie i wrogo spogląda na swoje koleżanki, krytykując ich sposób bycia, ubierania się czy układania sobie życia. Jest w nas  sprzeciw wobec kobiet, które poświęcają energię na coś innego niż my same. Jest w nas głębokie przekonanie co do tego, jak kobiecość powinna wyglądać. Schemat, który nie do końca potrafimy zdefiniować, ale bez wahania przykładamy do niego większość znanych nam kobiet. Oraz siebie same. Jest w nas również strach, że może coś robimy nie tak, że jako kobiety jesteśmy niewystarczająco dobre i coś ważnego nam umyka. I tak energiczna pani manager poczuje ukłucie w sercu na widok matki pilnującej dzieci przy piaskownicy. Ale prędzej ją skrytykuje niż się do tego przyzna. Natomiast wyluzowana miłośniczka zdrowego stylu życia obrzuci niechętnym spojrzeniem elegancką kobietę w szpilkach i z perfekcyjnymi paznokciami wychodzącą z Sephory.

Tak działa strach o własną kobiecą wartość. Stąd bierze się krytyka i pogarda wobec tego, co inne.

 

Dlatego dobrze jest zdać sobie sprawę z tego, że kobiecość nie musi, a nawet i nie może u każdej z nas wyglądać tak samo. Przyjmijmy do wiadomości fakt istnienia różnych typów kobiecości. Dziś chcę Wam je przybliżyć. Uporządkujmy sobie rodzaje kobiecości obserwowane u innych kobiet, pojawiające się w kulturze, religii i pradawnych opowieściach. Zastanówmy się, dlaczego to co dla nas jest niepojęte, dla innych kobiet bywa najbardziej naturalne na świecie.

I spróbujmy wśród tych wszystkich odcieni odnaleźć nasz własny.

 

Zmysłowa i elegancka

 

zmysłowa i elegancka

 

Jej archetypem będzie bogini Hera, odnajdziemy ją również w biblijnej królowej Esterze.

To silna i pewna siebie kobieta, świadoma atrybutów swojej urody. Zadbana i elegancka, doskonale wie, jak za pomocą stroju podkreślić to, co w niej najpiękniejsze i najbardziej kobiece. Inwestuje w swój wygląd, lubi otaczać się luksusowymi przedmiotami, jednak umie zachować w tym umiar i klasę. Bije od niej godność i świadomość własnej wartości. Na inne kobiety działa onieśmielająco, ale budzi również podziw i fascynację. Jest spokojna i zdystansowana, uprzejma, ale w powierzchownych relacjach raczej chłodna. To dama, rzadko można wyprowadzić ją z równowagi. Znajduje u ludzi posłuch. Mogłaby być świetną liderką, ale ze względu na silny indywidualizm lubi działać w pojedynkę.

Kobieta zmysłowa bardzo dobrze czuje się w relacjach z mężczyznami. Doskonale wie, jak na nich działa i nie waha się posługiwać swoim wdziękiem. Pociągają ją mężczyźni z klasą, na wysokich stanowiskach i powiązani z władzą. Mężczyzna musi jej czymś imponować i powinien nadawać lub podnosić jej status. Zwiąże się z partnerem o silnym charakterze, ale nawet w związku pozostanie niezależna i od czasu do czasu będzie wypróbowywała swój urok na innych mężczyznach.

Skojarzenia: wysokie obcasy, ekskluzywne perfumy, klasyczna elegancja, femme fatale, komplementy od mężczyzn, wyprostowana postawa, gładkie włosy, wytrawne wino, droga biżuteria, Claire Underwood.

Zagrożenia: Może wydawać się chłodna i nieprzystępna. Rzadko się otwiera i mało kto wie, co naprawdę myśli. Czasem nadaje podtekst erotyczny relacjom, które powinny zostać neutralne, na przykład na gruncie zawodowym.

 

Romantyczna

 

 romantyczna

 

Tu oczywistym skojarzeniem będzie bogini Afrodyta, ale również biblijna Maria Magdalena.

Kobieta romantyczna stawia w centrum swojego świata wielką miłość. Jeśli ją przeżywa, to całą sobą. W przeciwnym wypadku nieustannie jej szuka i za nią tęskni. Łatwo się zakochuje i naturalnie wchodzi w związki z mężczyznami. Odczuwa potrzebę, aby stale kogoś przy sobie mieć, bez mężczyzny czuje się niekompletna. Ma bogatą wyobraźnię, dużo czyta i lubi romantyczne historie. Często się zachwyca albo wzrusza do łez, łatwo obudzić w niej silne emocje. Jest kobieca w klasycznym tego słowa znaczeniu. Potrafi podkreślać swoją urodę, jest delikatna, nie podejmuje się zajęć które są ponad jej siły albo które może powierzyć mężczyźnie. Subtelna, cicha, czasem trochę nieśmiała, potrafi być jednak zalotna i umiejętnie wykorzystywać swój urok.

Kobieta romantyczna to również kobieta zdolna do wielkiej miłości. Jeśli znajdzie miłość swojego życia, będzie gotowa postawić ją na pierwszym miejscu i troskliwie o nią dbać. Nie tylko będzie wierna swojemu mężczyźnie, ale również okaże się niespodziewanie silna w pokonywaniu wszelkich niebezpieczeństw i trudności. Jeśli trzeba, będzie o niego walczyła albo na niego czekała. To również zdolna związkowa dyplomatka. Wie, jak postępować z mężczyzną, kiedy tupnąć nogą, a kiedy ustąpić, aby wspólne życie toczyło się gładko.

skojarzenia: długie spacery za rękę, romantyczne kolacje przy świecach, patrzenie w gwiazdy, zwiewne spódnice i kwieciste sukienki, „Ania z Zielonego Wzgórza”, suknia ślubna, loki, pierwszy bal, rumieniec na policzkach, Anna Karenina, Marianne z „Rozważnej i romantycznej”.

zagrożenia: Kobieta romantyczna może okazać się infantylna i oderwana od rzeczywistości. Potrafi również zbyt mocno uzależniać swoją wartość od wartości mężczyzny, podporządkowując mu wszystkie uczucia i potrzeby.

 

Niezależna

 

niezależna

 

Jej archetyp odnajdziemy w walecznych amazonkach oraz biblijnej Judycie i Św. Joannie D’Arc.

To typ kobiety o silnej osobowości. Jest inteligentna, odważna i doskonale wie, czego chce. Potrafi wyznaczać sobie cele i konsekwentnie je osiąga. Ma wiele pasji, nigdy się nie nudzi, prowadzi aktywny i ciekawy tryb życia. Poświęca wiele czasu i energii na pracę, dlatego jest bardzo dobra w tym co robi i szybko awansuje. Często bez reszty oddaje się karierze zawodowej. Lubi aktywność fizyczną, uprawia liczne sporty. Zawsze można na niej polegać, ale nie daje się wykorzystywać. Chętnie angażuje się w sprawy najbliższych, to dobry materiał na przyjaciółkę. Potrafi również poświęcać się w imię ważnej sprawy. Bywa liderką akcji charytatywnych, co wynika z potrzeby stawania w obronie słabszych. Jest dobrym członkiem zespołu i świetnie odnajduje się wśród ludzi.

Kobieta niezależna nie potrzebuje do szczęścia relacji uczuciowej. Dobrze radzi sobie żyjąc w pojedynkę. Ma silną potrzebę wolności i panowania nad swoim życiem. Jeśli wejdzie w związek z mężczyzną o silnym charakterze, to albo stworzą partnerski układ, albo szybko rozejdą się z powodu swoich temperamentów. Niekiedy przyciąga mężczyzn słabych i uległych, wówczas szybko staje się stroną dominującą. Często przez długie lata jest sama. Zdarza się, że w pojedynkę wychowuje dziecko, bardzo dobrze sprawdzając się w roli matki.

skojarzenia: kobieta za kierownicą, pani dyrektor, liderka, spodnie i szpilki, elegancka garsonka, siłownia po godzinach, wyprawa do Tajlandii, kręgle ze znajomymi, starsza siostra, Martyna Wojciechowska, Furiosa z „Mad Maxa”.

zagrożenia: Kobieta niezależna rzadko okazuje słabość, przez co trudno jej nawiązać głębokie relacje. Boi się oddać część miejsca z swoim życiu mężczyźnie, iść na kompromisy i czuć się od kogoś zależna.

 

Artystyczna i uduchowiona

 

artystyczna i uduchowiona

.

Jej archetypem są boginie związane ze światem podziemnym oraz magią: Persefona i Hekate. W Biblii reprezentowana przez prorokinię Miriam, siostrę Mojżesza i Aarona oraz Marię z przypowieści o Marii i Marcie.

Artystka jest kobietą o introwertycznej naturze i bogatym życiu wewnętrznym. To samotniczka, chętnie przebywająca w swoim własnym świecie. Bardzo wrażliwa, często pogubiona albo zbuntowana, zwłaszcza w młodym wieku. Melancholijna, ze skłonnościami do depresji. Jednak nabierając dojrzałości uczy się w twórczy sposób wyrażać swoje myśli i lęki. Potrafi słuchać, dobrze wyczuwa problemy i nastroje innych ludzi. Jej empatia przyciąga osoby szukające zrozumienia i bratniej duszy. Ona sama znajduje bratnią duszą w jednej lub dwóch serdecznych przyjaciółkach, przy których może być w stu procentach sobą. Przy innych ludziach jest wycofana lub zakłada maskę nonszalancji.

Może być religijna lub poszukująca, najczęściej  jest otwarta na różne formy duchowości. Aby dobrze funkcjonować w życiu, musi w twórczy sposób wyrażać siebie, choćby poprzez pisanie pamiętnika. Ma świetny kontakt z artystyczną częścią swojej osobowości. Poświęca dużo czasu i energii na swoje twórcze pasje: pisze, maluje, tańczy, robi zdjęcia. Kobiety o artystycznych duszach często posiadają wyraźnie zarysowany styl. Wiedzą, co się aktualnie nosi, ale świadomie bawią się różnymi elementami mody, łącząc je w oryginalny sposób. Wyróżniają się z tłumu.

skojarzenia: długie rozmowy przy herbacie, samotny spacer, koncert rockowy, ulubiony sweter, wiersze pisane do szuflady, jesienna depresja, czarna sukienka, czytanie książki długo w nocy, martensy, szkice ołówkiem, łzy, „Amelia”.

zagrożenia: Jest niepewna siebie i brakuje jej siły przebicia, nawet jeśli ma wielki talent. Często kręci się wokół samej siebie, zamiast działać. Stroni od ludzi, bo nie potrafi stawiać im granic. Jest mało asertywna.

.

Macierzyńska

 

 macierzyńska

 

Jej archetypem jest bogini Gaja, czyli matka greckich bogów oraz bogini Demeter. W Biblii macierzyństwo symbolizuje pierwsza kobieta – Ewa, choć w dzisiejszych czasach kult matki koncentruje się wokół Maryi.

Są kobiety, które od wczesnej młodości  marzą o posiadaniu dzieci. To silnie zakorzenione pragnienie przejawia się matkowaniem młodszemu rodzeństwu, opiekowaniem się dziećmi znajomych i zagadywaniem do maluchów na ulicy. Kobiety kochające dzieci stosunkowo szybko zakładają rodziny i chętnie poświęcają się wychowywaniu potomstwa. Poświęcają swoim dzieciom dużo czasu, wychowują je mądrze i czerpią z tego ogromną satysfakcję. Jednak macierzyński aspekt kobiecości to coś znacznie więcej. To cierpliwość i wyrozumiałość, wewnętrzne ciepło i opiekuńczość w stosunku do wszystkich ludzi. Macierzyńskie kobiety mają naturalny odruch pomagania i brania innych w opiekę, są otwarte, troskliwe i empatyczne. Często wybierają zawody związane z pomaganiem i służbą, mogą być pielęgniarkami albo przedszkolankami.

Kobiety macierzyńskie to również wspaniałe gospodynie i wszystkie te dziewczyny, które potrafią stworzyć wokół siebie ciepłą, odprężającą atmosferę. Czasem zdarza się, że wpadasz na kawę do przyjaciółki, która nie ma dzieci. Ale od razu ulegasz przyjaznemu klimatowi jej mieszkania, jesz ciasto, które sama upiekła, podziwiasz piękne kwiaty na stole i chłoniesz płynący od niej spokój. Twoja przyjaciółka jest kobietą macierzyńską. Lubisz z nią przebywać, bo w jej towarzystwie czujesz się rozumiana i akceptowana. A z Waszych rozmów zawsze zostaje Ci jakaś cenna, pokrzepiająca myśl.

skojarzenia: ciepły uśmiech, dobra rada, ciasto drożdżowe, długa spódnica, gościnność, Superniania, zapach lawendy, biały obrus, stan błogosławiony, Matka Polka, pojemna torebka, Katarzyna Bosacka, Nigella Lawson.

zagrożenia: Kobieta macierzyńska ma tendencję do poświęcania się i zaniedbywania siebie kosztem dzieci oraz innych ludzi. Bywa przemęczona. Zapomina o zmysłowej i romantycznej części swojej natury.

 

Naturalna

 

naturalna

Ten typ kobiecości symbolizowany jest przede wszystkim przez boginię Artemidę.

Kobieta naturalna kocha przyrodę, ma do niej zaufanie i wyznaje filozofię życia zgodnego z jej prawami. Ma dużą wiedzę o naturalnych metodach leczenia i zdrowym odżywianiu. Wypracowała sobie rytuały codziennego, prostego życia zgodnie z wyznawaną filozofią. Bardzo często jest wegetarianką lub weganką, co wynika również z miłości do zwierząt. Stara się im pomagać i nie wyobraża sobie życia bez domowego pupila. Dbając o swoje ciało stosuje naturalne kosmetyki, dobra pielęgnacja jest dla niej ważniejsza niż staranny makijaż. Ubiera się przede wszystkim wygodnie, lubi rzeczy porządne i dobrej jakości. Kocha sport, jazdę na rowerze i spacery, często uprawia jogę i medytuje.

Ten typ kobiet to często zapalone turystki i podróżniczki. Są aktywne i nie potrafią długo wysiedzieć w jednym miejscu. Mają ogromną ciekawość świata, lubią pomieszkiwać w różnych miejscach, chłonąc lokalne zwyczaje. Ale nawet spontaniczna wyprawa w góry z plecakiem i paczką znajomych jest dla nich wspaniałym przerywnikiem codzienności. Na łonie natury najlepiej odpoczywają, czują się wolne i odzyskują równowagę. Kobieta naturalna, pomimo dużej potrzeby swobody, stosunkowo łatwo wchodzi w związki. Tworzy relacje oparte na partnerstwie, przyjaźni i nierzadko wspólnej filozofii życia. Jeśli zakłada rodzinę, skutecznie zaraża domowników pasją zdrowego i aktywnego stylu życia.

skojarzenia: zielona herbata, naturalne tkaniny, spacer po lesie, wyprowadzanie psa, warkocz, piegi, owsianka na śniadanie, buty trekkingowe, peeling kawowy, Beata Pawlikowska, Agnieszka Maciąg.

zagrożenia: Jeśli kobieta naturalna zaniedba podkreślanie atutów swojej urody, stanie się typem chłopczycy. Czasem życie w zgodzie z naturą staje się u niej rodzajem obsesji, utrudniającym relacje z ludźmi, którzy myślą inaczej.

.

Nauczycielka

 

nauczycielka

 

Jej archetyp to bogini Atena, natomiast w Biblii odnajdujemy ją w sędzinie Deborze.

Nauczycielka jest kobietą o wielkiej ciekawości świata, inteligencji i zamiłowaniu do gromadzenia wiedzy. Analityczny umysł i wrodzona przenikliwość sprawiają, że potrafi zadawać odpowiednie pytania i lubi wnikać w istotę rzeczy. Ma również zdolność interpretacji zgromadzonej wiedzy i wyciągania własnych, twórczych wniosków. Dużo czyta, świetnie się uczy, często wybiera karierę naukową. Jest mądra, patrzy na świat z dystansem, im dłużej żyje, tym więcej rozumie. Nawet jeśli nie wykonuje stricte nauczycielskiego zawodu, często jest specjalistką albo autorytetem w danej dziedzinie i bywa proszona o radę.

Kobieta nauczycielska czerpie radość z dzielenia się swoją wiedzą. Jeśli zatrzymuje, to co wie i umie dla siebie, czuje się bezużyteczna. Ma poczucie misji, nauczanie to jej sposób pomagania ludziom i czynienia świata lepszym miejscem. Kiedyś kobiety nauczycielskie były mentorkami, przewodniczkami lub znachorkami, dziś realizują się w coachingu i różnego rodzaju poradnictwie. Przekazując wiedzę, zaspokajają również swoje macierzyńskie potrzeby oraz realizują się zawodowo. Kobiety tego typu stawiają życie uczuciowe na dalszym miejscu. Jeśli jednak wchodzą w związek, wykorzystują swoją psychologiczną wiedzę, aby był dobry i trwały.

skojarzenia: okulary, pani profesor, rozwój osobisty, planowanie, lista to do, biblioteka, doświadczenie, ankieta, poradnia psychologiczna, szkolenie, cierpliwość, spokój, blog ekspercki, Clarissa Pinkola Estes.

zagrożenia: Kobiety nauczycielskie, podobnie jak macierzyńskie potrafią za dużo dawać z siebie, a zbyt mało odpoczywać. Grozi to wypaleniem. Bywa, że tłumią swoją seksualność albo boją się odkryć w sobie typowo kobiece potrzeby.

.

Odkrycie własnego typu kobiecości daje niesamowitą wolność. Już nie muszę realizować jedynie słusznego schematu. Mogę żyć według własnego pomysłu, wyglądać tak jak chcę, spędzać wolny czas, marzyć i kochać tak, jak podpowiada mi serce. Nie jestem gorsza i nie muszę niczego innym kobietom zazdrościć.

Spróbujcie odnaleźć najbliższy Wam typ kobiecości! Wiem, niezły temat do przemyśleń 😉 Nie próbujcie jednak dopasowywać się do nich na siłę. Rzadko zdarza się, aby jakakolwiek kobieta reprezentowała jeden, „czysty” rodzaj kobiecości. Skrajności nie są dobre, co starałam się opisać w zagrożeniach. Zauważcie, że poszczególne typy powinny być uzupełniane cechami typów przeciwnych. Kobieta zmysłowa pozostanie zimna bez odrobiny macierzyńskiego ciepła. Macierzyńska powinna uczyć się od romantycznej zabiegania o swoje kobiece prawa i potrzeby. Romantyczna natomiast potrzebuje niezależności, aby budować poczucie własnej wartości.

Mi samej trudno odnaleźć  wiodący typ kobiecości. Na pewno jest we mnie dużo kobiety romantycznej i uduchowionej. Ale równoważę to niezależnością i pewnym cechami nauczycielki. Odnajduję też w sobie sporo macierzyńskiego ciepła. Zdecydowanie najmniej rozumiem kobiety, które podporządkowują całe życie karierze zawodowej. Albo podróżom, nie czując potrzeby znalezienia własnego miejsca i zapuszczenia korzeni. Ale nawet i te, obce mi sposoby na życie, nauczyłam się szanować.

.z 

Koniecznie dajcie znać, czy udało Wam się odnaleźć Wasz główny typ kobiecości! A jeśli przychodzą Wam do głowy jeszcze jakieś skojarzenia, postacie, znane kobiety lub całkiem prywatne historie, powiązane z poszczególnymi typami, również napiszcie mi o tym w komentarzach.

No i dzielcie się tym tekstem. Nieźle się przy nim napracowałam, ale było warto. Wierzę, że wielu kobietom może się przydać 🙂

 

gosia

 

 

 

wszystkie zdjęcia z darmowych stocków: Pixabay oraz DevianArt

.

  • O kurczaczki! Za nic w świecie nie dopasuję jednego, ale myślę, że jestem takim „mieszańcem” kobiety niezależnej, naturalnej i romantycznej.

    • No i o to właśnie chodzi, żeby nie dopasowywać się na siłę, ale mieć świadomość kim się jest 🙂

  • Łączę w sobie chyba kilka takich typów, ale to chyba nic dziwnego. 🙂 A sam wpis bardzo fajny, uwielbiam czytać i zastanawiać się nad takimi rzeczami! <3

  • Ależ ja dawno nie zastanawiałam się nad takimi rzeczami. Jest we mnie na pewno wiele z opisanych przez Ciebie typów, które składają się na mnie. Jest i zmysłowa i elegancka, niezależna, trochę nauczycielka. Ja potrzebuję nieustannie poszukiwać siebie i swoich potrzeb, wdrażać nowe, jest mi to potrzebne jak powietrze. Jednak jest kilka filarów mojej osobowości, które są nie do ruszenia, które mnie chronią.
    Inna sprawa to moje nierozumienie kobiecej zazdrości. Wiele razy się z nią spotkałam jeszcze w czasach szkolnych, ale nigdy jej nie rozumiałam. Myślę sobie, że miałam w życiu ważniejsze rzeczy i nie skupiałam się na tym i cieszę się, bo na to szkoda czasu i życia 😉

    • Wiesz, że mało która kobieta przyznaje się do bycia zmysłową? Trzeba do tego dojrzeć, ciągle bardzo wstydzimy się naszej seksualności.
      A co do zazdrości, myślę że bardzo często wynika ona z frustracji samą sobą i własnym życiem. Kobiety niezadowolone z siebie chętnie wsadzą komuś szpilę, żeby poprawić sobie humor. Te, które lubią siebie, po prostu zajmują się własnym życiem.

      • Wydaje mi się, że kiedyś u Ciebie poruszałyśmy już kwestię seksualności, a raczej jej świadomości. Ona przychodzi z czasem, trzeba do niej dojrzeć. Mi to trochę zajęło. Kiedyś pstryczka w nos dałam nie jeden raz, nie z zazdrości, dla zwykłej zabawy. Nie jestem z tego dumna, ale i to musiałam przejść, to też kształtuje.

        • Gdyby nad tym pomyśleć, okazuje się, że czas jest sprzymierzeńcem kobiety. Na wielu płaszczyznach. A tak się go boimy.

          • I tak właśnie myślę. Z czasem kobiety nabierają więcej pewności siebie. Szkoda, że będąc młodą dwudziestolatką nie miałam takiej wiedzy jak teraz 🙂

  • Martyna

    A najpiękniejsze jest to, gdy znajdujesz swoje cechy w każdym z tych typów – bo w pełni kobiecą można być tylko sobą! 🙂
    Świetny tekst, dziękuję i zasyłam pozdrowienia!

    • Jasne, każda kobieta jest unikalną mieszanką różnych typów kobiecości 🙂
      Dzięki, pozdrawiam również!

  • Przeczytałam wnikliwie wszystkie typy i jedne z nich są mi bliższe, inne dalsze. Jednak zdecydowanie najbliżej mi do nauczycielki. Chyba nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy, że posiadam właśnie takie cechy. Zarówno te pozytywne, jak i te stanowiące zagrożenie.
    Świetnie, że zebrałaś to wszystko w jedną całość. Moim zdaniem samopoznanie i zrozumienie siebie jest kluczem do szczęśliwego i pełnego życia. Poznając swoje słabe i mocne strony łatwiej zaakceptować siebie i przychylniej spojrzeć na innych ludzi. Mam wrażenie, że kiedy nabieramy więcej wyrozumiałości wobec siebie samych, o wiele łatwiej jest nam poczuć ją wobec innych.

    • Opisując nauczycielkę myślałam między innymi o Tobie 🙂

      • Wygląda na to, że pewnych cech nie da się ukryć 😉 ale w sumie po co, skoro taka nasza natura 🙂

  • Ja w zależności od sytuacji odnajduję się w innym typie :). W kontaktach oficjalnych to będzie kobiecość zmysłowa i elegancka, a w pracy nauczycielka. W domu, z mężem – trochę romantyczka :). Jak ze wszystkimi podziałami – nie da się określić tego jednoznacznie :). Na pewno daleko mi do artystki ;).

  • Z jednej strony artystka, z drugiej nauczycielka. I jak tu żyć, jak ciągnie od skrajności w skrajność 😉

    • Jak to jak, najpiękniej! Doświadczeniu mówi mi, że najlepsze rzeczy dzieją się przy odpowiednim połączeniu przeciwieństw 🙂

  • Milena

    Najbliżej mi do kobiecosci typu romantyczna oraz artystyczna i uduchowiona. a najdalej mi do zmysłowej i eleganckiej(tu to ewentualnie pasuje mi, że znajduje posłuch u ludzi choć dotyczyło to do dziś raczej tylko gdy organizowałam coś dla osoby powszechnie lubianej) oraz do naturalnej

    • Wiesz, czasem kiedy sytuacja tego wymaga, nawet najbardziej subtelna i eteryczna kobieta potrafi spiąć poślady i stanąć na wysokości zadania 🙂

      • Milena

        Masz rację. mi akurat bardzo trudno jest się odnaleźć w ww. typach kobiecości ponieważ jestem niepewna siebie i już nie raz moją wartość była zależna od mężczyzny, nie mam swoich rytuałów, nie interesuje mnie moda, moja uroda prawie w ogóle mnie nie interesuję, pielęgnacja także leży a relacje są u mnie często bardzo skomplikowane.

  • Artystyczna, choć odnajduje też siebie w macierzyńskiej i naturalnej. 🙂

  • Najbardziej utożsamiam się z typem artystycznym. Choć w kilku innych też jest mnie trochę.
    Fenomenalny tekst!

  • Ja chyba źle rozumiem pojęcie romantyczki, bo dla mnie właśnie to taka też osoba, jak u Ciebie ta artystyczna lub naturalna. Najwięcej podobieństwa znajduję właśnie w tej uduchowionej, ale pewnie wiele blogerek tak ma. 🙂 Poza tym z każdej mogłabym wyciągnąć coś dla siebie. Kobiety są takie skomplikowane!

    • Aniu, może to kwestia nazewnictwa. Chciałam oddzielić kobietę uduchowioną od romantycznej, żeby pokazać że co innego jest centrum ich życia.
      A ja w Tobie widzę też sporo z nauczycielki 🙂

  • aybige

    Świetny tekst! Ja chyba jestem mieszanką typów uduchowionej i naturalnej. 🙂 Nie wszystko się zgadza, ale do nich mi właśnie najbliżej.
    Mogę zapytać, skąd czerpiesz różne takie psychologiczne ciekawostki o kobietach? Chętnie przeczytałabym jakąś niegłupią literaturę na ten temat, ale przyznam, że nie jestem do końca przekonana do różnych poradników, bo wiele z nich nie ma żadnej wartości.

    • Ja też nie korzystam z poradników. Bardzo wiele dała mi lektura „Królowej i dzikiej kobiety” Anselma Gruna i ciągle do niej wracam. Niestety, nakład dawno nie wznawiany, więc dziś już nie do kupienia. Z innych pozycji mogę polecić „Biegnącą z wilkami”, „Urzekającą”, „Dziką drogę” Cheryl Strayed i książki Reginy Brett. We wszystkich znajdziesz opowieści o kobietach, dające do myślenia.
      Natomiast do napisania tego tekstu bezpośrednio zainspirował mnie artykuł w Zwierciadle: http://zwierciadlo.pl/psychologia/esencja-kobiecosci-jaka-jestes-kobieta.
      Większość wiedzy czerpię jednak z codziennej obserwacji kobiet wokół mnie i wyciągania odpowiednich wniosków 🙂

      • aybige

        Dziękuję. 🙂 O „Biegnącej z wilkami” słyszałam dużo dobrego, więc chyba czas po nią sięgnąć. „Dzika droga” też brzmi zachęcająco. Ostatnio się wkręcam w tematykę archetypów, bo ciekawi mnie to, co pierwotne, naturalne. 🙂

  • Ja widzę, że fruwam między uduchowioną a romantyczną niestety D:

    • Dlaczego niestety?

      • Z tym niestety, to miałam na myśli najbardziej romantyczkę, bo mój kochliwy charakter wiele razy kłopotów mi przysporzył 🙁 I myślę, że przez to, że taka jestem, nie mogę nikogo sobie znaleźć, zbyt pragnę kogoś sobie znaleźć.. zbyt dużo analizuję..zbyt dużo rozmyślam i marzę..masz jakąś poradę na moją rozterkę? 😉

        • Tak na szybko trudno coś poradzić. Ale chyba najważniejsze jest to, żeby nie walczyć ze swoją romantyczną naturą. To piękne i całkowicie naturalne, że chcesz kogoś mieć i kochać. Natomiast warto budować siebie samą i poczucie własnej wartości niezależnie od związku. Wówczas, gdy trafiasz na fajnego faceta, nie tracisz energii na rozterki, czy jesteś dla niego wystarczająco dobra. Nie analizujesz niepotrzebnie wszystkich drobnostek. Wchodzisz w związek z pozycji pewnej siebie kobiety, która ma wiele do zaoferowania ale też potrafi stawiać wymagania.
          To spora praca do wykonania ale jestem pewna że warto iść w tym kierunku 🙂

          • Dziękuję za wyczerpujący komentarz :3 Właśnie..to jest najważniejsze..aby żyć w związku z kimś, trzeba najpierw nauczyć się żyć w samotności i bez słynnego”bez Ciebie nie mogę żyć” 😉

  • Cześć Gosiu 😉 Ciekawe opisy. Dzięki za okazję do refleksji 🙂

    Niezależna, artystyczna i nauczycielka. Te trzy mocno rezonują we mnie w tej chwili, ale pozostałe również są we mnie mocne i czasem to one mają pierwszeństwo głosu 😉 Czytając opisy mam poczucie, że najważniejsza jest nasza wielowymiarowość i zrobienie w sobie przestrzeni dla różnych ról/zachowań i uczenie się czerpania z tej różnorodnej palety kobiecych barw, bo one mogą ze sobą umiejętnie współgrać i ustępować sobie miejsca w zależności od czasu, kontekstu i potrzeb. I w tym sensie moja kobieca wolność to dla mnie świadome korzystanie z różnorodnych zasobów (również z różnych kobiecych archetypów), jakie mam w sobie oraz społecznych ról.

    Pozdrawiam Cię 😉

    • Cześć 🙂
      Piękne słowa, nie ujęłabym tego lepiej. Myślę, że im więcej w nas samoświadomości i im lepiej poznajemy same siebie, bym łatwiej godzimy się na tą wewnętrzną różnorodność. I co najważniejsze, w każdej z tych ról potrafimy być w pełni sobą 😉
      Pozdrawiam również!

  • Jestem zachwycona tym postem. Zarówno treścią, jak i ilustracjami. Spisałas się 🙂

    Cholera, tylko, że ją u siebie wiodącej nie mogę znaleźć. Odpowiedz nie jest łatwa. Zdecydowanie najdalej mi jest do kobiety Naturalnej i Eleganckiej. Że zdziwieniem odkrywam każdego dnia, że mam w sobie tyle macierzyństwa, bo mieszkam z dwójką małych, niespełna dwuletnich dzieci. Artystka, romantyczka i niezależna. Tego mam najwięcej.

    Uff. Czyli jednak dokonałam analizy. Temat będzie chodził mi po głowie jeszcze pewnie do wieczora. Ściskam ciepło i gratuluję tak udanego tekstu 😉

    • Paula, dziękuję 🙂
      Nie mam wątpliwości, że mieszka w Tobie artystka – ten talent pisarski i miłość do książek!

  • Chyba wszystkie jesteśmy mieszankami różnych typów. Powiedz, sama szukałaś odpowiedniczek w mitologiach, czy oparłaś tekst na jakimś źródle, bo jestem go ciekawa.
    Ja z roku na rok stwierdzam, że jestem bardzo podobna do Mamy, a ona jest zdecydowanie pomieszaniem Zmysłowej i Eleganckiej z Niezależną + Naturalna (ile ja się w dzieciństwie nacierpiałam przez zdrową żywność). Z tym, że ja przez fazy na „zdrowe wszystko” zdecydowanie oddaliłam się od typu naturalnego na rzecz artystycznego.
    Jeszcze powinien być typ „crazy cat lady” tak bym siebie opisała najkrócej 😉

  • LeonSiPL

    Bardzo ciekawa analiza 🙂
    Próbowałam dopasować gdzieś siebie, ale w każdym opisie znajduję elementy opisujące mnie dokładnie i takie, które są mi dalekie. Jeśli bym musiała wybrać składnik dominujący, to była by to pewnie kobieta Niezależna.

  • Właśnie poznałam ciekawego bloga, do którego chętnie będę wracać.
    Świetny wpis.
    Nie wiem jednak czy to dobrze, czy powinnam się martwić, że mam w sobie wszystkie te 5 typów kobiecości? Niezależna,Romantyczna,Nauczycielka,Naturalna,Artystyczna i uduchowiona
    Pozdrawiam

  • Kochana Gosiu cudowny tekst….jak beztrosko rozpłynęłam się nad własną kobiecością:) Jestem pomieszaniem z poplątaniem, ale tak to właśnie ze mną jest – różnorodność w pełnej krasie:) Z całego serca gratuluję wyników Share Weeku, jesteśmy dumni!

  • Spokojna

    Romantyczka i artystka uduchowiona w jednym – oba opisy doskonale mnie opisują 🙂
    ps.świetny blog! Właśnie go odkryłam – Gratuluję.

  • po raz pierwszy spotkałam w sieci taki wpis! aha, no i jestem jakby mieszanką typów 3 oraz 4.

  • Ja chyba mam w sobie pierwiastki wszystich tych typów:)))

  • Yolandi

    Żadna, totalnie żadna. I co teraz?

    • W taki razie jaka?

      • Yolandi

        Nie zmysłowa i elegancka – nigdy nie miałam sukienki czy szpilek, a przekonana o własnym pięknie tym bardziej nie jestem. Nie romantyczna – rzygam komediami romantycznymi i opowieściami o miłości, nigdy się nie zakochałam. Nie niezależna – nie jestem szczególnie odważna, a już w ogóle nie wiem czego chcę. Nie artystyczna – nie mam ani odrobiny z artystki. Nie macierzyńska – szczerze nie znoszę dzieci i nie chcę ich mieć. Nie nauczycielka – nie lubię dzielić się niczym, swoją wiedzą tym bardziej. Może trochę z Naturalnej, ale nie do końca – nie jestem szczególnie aktywna. Cóż, najwyraźniej nie mieszczę się w żadnej z szufladek 😛

        • Spróbuj kiedyś określić, jaka jesteś, zamiast tego, jaka nie jesteś. Będzie Ci w życiu łatwiej 🙂

          • Yolandi

            Według tego artykułu to chyba jestem facetem 😛

          • Według mnie nie za bardzo wiesz kim jesteś.

            Musiałam niestety zablokować konto, z którego dodajesz komentarze. Zasypałaś nimi bloga, a większość z nich poza tym, że nic nie wnosi, jest po prostu czepialska i nastawiona na bezcelową polemikę.
            Jeśli chcesz pogadać o kobiecości, napisz proszę maila, zamiast podważać sens każdego artykułu.

  • Przede wszystkim naturalna z porcją macierzyństwa i niech się we mnie rozwija dalej też ta niezależna.
    A w swoim życiu próbowałam być chyba każdym typem. I wracam do siebie! 🙂
    Przyjemny tekst, po zajrzeniu w niego raz na szybko, teraz znalazłam dla niego czas. Naturalna – fajnie się czasem określić i zobaczyć też drogę, jaką przeszłam, a tu to właśnie zobaczyłam 🙂

    • To prawda, dobrze jest się odnaleźć i poznać swoją kobiecą „niszę” 🙂 Również po to, żeby zrzucić z siebie presję bycia kobietą idealną pod każdym względem.

  • W przeważającej mierze pasują do mnie cechy uduchowionej artystki. Wiele pasuje także z opisu kobiety niezależnej. W sumie mam dwie natury. Zawodowo – niezależna, prywatnie – artystka.

  • Pingback: Słonecznik #3: Wiosna w pełni - Witaj Słońce()

  • Pingback: WTORLINKI #65 - Króliczek Doświadczalny()

  • Jak przeczytałam o niezależnej, to od razu miałam wrażenie, że chodzi o moją mamę. Widzę dużo cech artystycznej u siebie, ale nie tylko.
    Czytałam kiedyś świetny tekst o boginiach greckich jako archetypach, moim zdaniem interpretacja greckich postaci była lepsza, za to typy kobiecości były gorsze (w ogóle, by określić kobietę należałoby użyć męskich archetypów, bo odniosłam wrażenie, że te kobiece są sprowadzone do relacji z mężczyznami). Co tam, zalinkuję: Boginie jako archetypy cz. I

  • Pingback: Poszerz horyzonty #10 - ciekawe filmy, introwertyzm i wiele innych - HEAD DIVIDED()

  • Ja to chyba mieszanka niezależnej i pani nauczycielki 😉 Chyba najgorsze połączenie 😀

  • Bardzo ciekawe spojrzenie na kobiecość. Muszę jeszcze raz przeczytać i na spokojnie przeanalizować siebie samą . Na pierwszy rzut oka stawiałabym na nauczycielkę, chociaż w naturalnej też widzę wiele swoich cech. Warto wiedzieć takie rzeczy. Świadomość siebie to klucz do sukcesu i świadomego rozwoju.

  • I like pizza

    A ja jestem troche artystka, troche nauczycielka :D. Chyba dziwny to miks. Ciekawy tekst, dzieki :).

  • Najzabawniejsze jest to, że w tym momencie musiałam się zastanowić, którym typem kobiety jestem, a którym wyobrażam sobie, że jestem 😉

  • Zawsze sobie myślałam, że jestem tą romantyczką, ale chyba jednak muszę stwierdzić fakt, że bardziej podchodzę pod tą artystyczną i uduchowioną…a w głębi duszy marzę by być jak typ kobiety z nr 1

  • Hm, a ja jestem mieszanką wszystkiego – elegancka, asertywna, niezależna, ale też wrażliwa, introwertyczna i naturalna. Tylko macierzyństwo do mnie nie pasuje 😉

  • Ja jestem romantyczną artystką, która trochę aspiruje do tej zmysłowej i eleganckiej. Bardzo ciekawy wpis 🙂

  • CyMique

    hm… Chyba jestem mieszanką wszystkiego ale jak tak się bardziej zastanowić to chyba każda z nas w większym lub mniejszym stopniu jest taką mieszanką.
    Oto co ja sądzę o kobiecości: https://www.youtube.com/watch?v=i8yz64XBTCs

    Pozdrawiam 🙂