Szkatułka z linkami #9

szkatułka z linkami

 

Przeglądając blogi widzę, że sezon urlopowy trwa w najlepsze. Mniej publikacji, mniejszy odzew czytelników – to chyba najlepszy dowód na to, że coraz mniej czasu spędzamy przed komputerem. I dobrze, cóż przyjemniejszego niż piękne lato i możliwość spędzania dni na świeżym powietrzu? Mnie też ciągnie nad jezioro i na letnie spacery. Ale ponieważ przez ostatnie dwa miesiące nazbierało mi się sporo ciekawym artykułów, które chcę Wam pokazać, liczę na to, że publikacja kolejnej Szkatułki nie jest zupełnie bez sensu.

Contine reading

Moja wielka podróż poślubna!

podróż poślubna 1

 

Na Facebooku pytacie mnie dokąd pojechaliśmy w podróż poślubną, a ja trochę celowo zwlekam z odpowiedzią. Bo powiedzieć, że pojechaliśmy do Grecji, to jakby nic nie powiedzieć. Taka podróż powinna przecież kojarzyć się z przesiąkniętą historią Grecją kontynentalną, wycieczką do Aten i zwiedzaniem obowiązkowych ruin. A tymczasem my wybraliśmy zupełnie inne oblicze tego pięknego kraju. Mało tego – postanowiliśmy przekroczyć jeszcze więcej granic i doświadczyć jeszcze większej egzotyki. Nie pamiętam, w którym dokładnie momencie zdecydowaliśmy się ostatecznie na Korfu ani co nas do tego skłoniło, ale dość szybko zaczęliśmy szukać hotelu wyłącznie w obrębie tej pięknej, zielonej i kwitnącej wyspy. Słyszeliście kiedyś o Korfu? Ja, przyznam szczerze, po raz pierwszy spotkałam się z tą nazwą dopiero na stronie internetowej biura podróży. Być może dlatego dziś uważam ją za własne, odkryte przeze mnie osobiście i związane z najszczęśliwszymi wspomnieniami miejsce. Mam nadzieję, że obudziłam Waszą ciekawość, ponieważ Korfu będzie czymś znacznie więcej niż tylko tłem opowieści o mojej podróży poślubnej, będzie jej kolejną bohaterką! Contine reading

Zabawnie nieprzystosowany wieczór panieński

druhny

 

Kiedy pierwszy raz rozmawiałyśmy o wieczorze panieńskim, powiedziałam mojej siostrze: po prostu przyjedź. Przyjedź do mnie kilka tygodni przed ślubem, pójdziemy sobie na miasto. Może uda się zgarnąć parę dziewczyn, posiedzieć w fajnym miejscu i pogadać. Może wypić kilka kolorowych drinków. Gdy myślałam o ślubie i wszystkich związanych z nim sprawach, wieczór panieński jawił mi się jako niewiele znaczący szczegół. Coś do odhaczenia po drodze, ale w sumie nic koniecznego. I gdyby go nie było, też specjalnie bym się tym nie przejęła.

Stało się jednak zupełnie inaczej. Kilka tygodni przed ślubem siedziałam w przytulnym pubie, a kufel parującego grzańca z czekoladą i cynamonem ogrzewał mi dłonie. Wewnątrz grzały mnie równie słodkie emocje. Kończył się wieczór pełen przygotowanych specjalnie dla mnie atrakcji. Pełen śmiechu i żartów, kobiecej życzliwości, wielu serdecznych słów, wspomnień i opowieści. Wieczór, podczas którego po raz pierwszy grałam w kręgle, brałam udział w karaoke i rozwiązywałam łamigłówki w escape roomie. Wieczór zabawnie nieprzystosowany do mojego życia i osobowości, ale jakże przez to uroczy. Mój osobisty panieński wieczór.  Contine reading

Szkatułka z linkami #8

szkatułka z linkami

 

Ostatnia Szkatułka pojawiła się na blogu ponad miesiąc temu, najwyższy czas na następną! Ponieważ jest tu z nami sporo nowych osób, spieszę wyjaśnić o co chodzi. Szkatułka z linkami to wyjątkowy cykl postów, w którym dzielę się wartościowymi artykułami związanymi z kobiecością. Możecie mi zaufać, mam radar nastawiony na kobiecość i szczęście do wynajdywania ciekawych rzeczy. Dlatego wszystko, co Wam tu podrzucam, uczy i porusza również mnie samą.

W każdej Szkatułce daję Wam również znać, co u mnie słychać. Teraz też tak będzie, tym bardziej że jestem w wyjątkowym momencie życia! 🙂

.

Contine reading

Share Week 2016, czyli czytam i polecam

share week 2016

 

Kochani, trwa kolejny Share Week! Blogerzy oraz namiętni pochłaniacze blogów z pewnością doskonale wiedzą, o co w tej akcji chodzi. Niewtajemniczonym spieszę wyjaśnić. Co roku wiosenną porą Andrzej Tucholski uruchamia akcję wzajemnego polecania sobie ulubionych blogów oraz vlogów. Aby zachować w tym szaleństwie jakiś porządek, a na zakończenie stworzyć ładny ranking, polecanie odbywa się na stronie Autora – poprzez formularz. Tylko wpisane tam blogi będą zliczane. Natomiast tak naprawdę sednem akcji jest radosne dzielenie się z czytelnikami tym, co nas kręci, wzrusza i inspiruje oraz docenienie autorów, których czytamy najchętniej. Ja osobiście czekałam na ten dzień z żelaznym zestawem blogów w głowie. Dlatego dziś nie mam żadnych wątpliwości, co chcę Wam polecić i kogo docenić 🙂 Będą to blogi kobiet, które czytam od dawna, niejednokrotnie już Wam cytowałam, a tym wpisem chcę podziękować ich Autorkom i pokazać jak bardzo to co robią, jest dla mnie ważne. Wiem, że wpisy shareweekowe należą do tych, które po prostu scrolluje się wzrokiem, zatem nie rozpisuję się. Zaczynamy! Contine reading

Alchemiczna ankieta – liczę na Was!

alchemiczna ankieta

 

Wygląda na to, że w moim przypadku doskonale sprawdza się zasada publicznego robienia postanowień. W ostatnim poście zapowiedziałam ankietę i chyba właśnie to dało mi motywacyjnego kopa, żeby ją wreszcie skonstruować. Nie żeby było to strasznie skomplikowane. Przeciwnie, Google Forms nie gryzie, wręcz intuicyjnie prowadzi cię za rączkę. Ale wiecie jak to jest: są rzeczy, które wydają się trudne dokładnie do momentu, w którym zaczniesz je robić. Contine reading

szkatułka z linkami #7

 

szkatułka z linkami #8

 

Odczuwacie już to, że dzień staje się coraz dłuższy? Ja tak. Ostatnio wyszłam z domu parę minut przed siódmą i z radością stwierdziłam, że nie muszę przedzierać się przez egipskie ciemności. Że już świta. Gdy wracam z pracy, zdarza mi się jeszcze zapalać światło na klatce schodowej. Ale odruchowo, bo tak naprawdę już nie trzeba. Popołudnie wydłużyło się o spory kawał jasnego dnia. Kocham ten czas! Nic, że jeszcze zima, tu sypnie śniegiem, tam zetnie mrozem. Zdecydowanie idzie ku dobremu. Oczekiwanie na wiosnę wisi w powietrzu jak pierwsze ptasie śpiewy – trudno w nie uwierzyć, ale już naprawdę rozbrzmiewają.

A tymczasem wieczory jeszcze w większości domowe. Pod kocem i z szaloną ilością kubków herbaty. I z dobrymi tekstami, którymi chcę się dziś z Wami podzielić. Mam nadzieję, że jesteście po sesji, jeśli sesja jeszcze wciąż Was dotyczy. Mam nadzieję, że jesteście zdrowi i przedwiosenne wirusy Wam nie straszne. I mam nadzieję, że znajdziecie tak dużo czasu, jak tylko się da, aby zajrzeć do tych wszystkich wspaniałości, które Wam przygotowałam 🙂 Contine reading

Kto pierwszy mówi KOCHAM?

kto pierwszy mówi kocham

 

Gdy zbliża się ten czas, luty i Święto Zakochanych, wracam myślami do mroźnej, zimowej nocy sprzed roku. Pamiętam, że choć zima nie była ostra, luty hojnie sypnął śniegiem i ściął powietrze mrozem, przez co walentynki rozgrywały się w pięknej, surowej scenerii. Pamiętam też, że w tamtych dniach miała miejsce premiera „50 twarzy Grey’a”, więc olsztyńskie kina pękały w szwach. A ja zachodziłam w głowę, czy na tego typu film idzie się dla żartu, czy też jest to po prostu najwygodniejsza opcja walentynkowej randki. Bo romantycznie spędzony czas pod osłoną kinowych ciemności przy tej produkcji jakoś zupełnie nie mieścił mi się w głowie.
Mówcie co chcecie, ale nie wierzę tym, którzy podchodzą do walentynek z nonszalancką obojętnością. To święto albo się uwielbia, albo przeżywa cichaczem, próbując nie myśleć o braku ukochanej osoby przy boku. Jeśli kochasz i wiesz, że tego wieczoru Twoje objęcia zostaną odwzajemnione, a Twoja dłoń ogrzana kochającą dłonią, to najzwyczajniej w świecie cieszysz się na ten wspólnie spędzony czas. Na wieczór trochę bardziej wyjątkowy niż wszystkie inne. A jeśli nie kochasz, to prawie na pewno za tym tęsknisz. I wtedy dzień poświęcony zakochanym jakoś Cię jednak uwiera i boli. Ale to dobrze, że boli. Ponieważ to oznacza, że nie znieczuliłaś swego serca, że pozwalasz mu czuć i wyrywać się do tego, co mu przeznaczone.

Contine reading

szkatułka z linkami #6

szkatułka z linkami #6

 

Cześć i czołem. Przygotowałam dziś dla Was świąteczną odsłonę Szkatułki z linkami – będzie ich trochę więcej niż zazwyczaj. Mam nadzieję, że ten świąteczno-noworoczny okres jest dla Was łaskawy i każdemu udało się załapać na kilka wolnych dni. U mnie tak właśnie jest: z utęsknieniem czekałam na urlop pod koniec roku i teraz naprawdę odpoczywam. Również od internetu 🙂 Myślę z resztą że nie tylko ja przechodzę taki detoks. Obserwując ruch w blogosferze w czasie ostatnich dni, zauważyłam że zrobiło się cicho i spokojnie, tak jakby większość z nas przełączyła się na realny tryb życia. Prawdopodobnie ma to wiele wspólnego z sezonem spotkań, wyjazdów i odwiedzin. Strasznie mnie to cieszy, bo okazuje się że internetowa rzeczywistość ma swoje granice i wciąż jeszcze nie może konkurować z atmosferą Świąt. Ja również działam w tym trybie, wykradając tylko kilka chwil pomiędzy świątecznym a noworocznym wyjazdem, aby napisać tego posta.

A więc zapraszam jak zwykle na przegląd ambitnych artykułów w temacie kobiecości, plus kilka ciepłych i optymistycznych tekstów, które idealnie wpasowują się w ten czas. Contine reading

kilka ciepłych, świątecznych słów

kilka ciepłych świątecznych słów

 

Już kolejny raz zaczynam pisać dla Was przedświątecznego posta w drodze powrotnej z Blogowigilii. Pewnie dokończę go po kawałku w ciągu następnych dni, tak żeby zdążyć złożyć Wam życzenia tuż przed Świętami 🙂 To dla mnie (jak zawsze) przedziwny czas, w którym pośpiech miesza się z wyciszeniem, a do radosnego oczekiwania zawsze przyplącze się jakaś denerwująca myśl, czy aby na pewno ze wszystkim zdążę i o wszystkim pomyślałam? Już nawet nie próbuję z tym walczyć – przygotowania do Świąt chyba po prostu muszą mieć w sobie element emocjonującego odliczania. W przeciwnym wypadku nie da się doświadczyć tej radosnej ulgi podczas zasiadania do wigilijnego stołu. I naprawdę wiem, że nie blogi Wam teraz w głowie (mi też nie!), ale mam nadzieję, że znajdziecie chwilę czasu, żeby przeczytać, co u mnie słychać i czego Wam życzę z okazji Świąt. Contine reading