zaufać snom, czyli zaufać sobie

dream

 

Właściwie nie wiem, jak to do końca jest z tymi snami. Jestem zbyt racjonalna na to, żeby przypisywać im sprawczą moc w moim życiu. Aby wierzyć w senne proroctwa i przepowiednie. Może odrobinę przeraża mnie ta strefa bezkrólewia, nad którą nie mam kontroli i której do końca nie rozumiem. Tym terenem włada niepodzielnie podświadomość, a ta jak wiadomo jest nieokiełznana i dzika. Tak, wiem że można to wszystko w pewnym stopniu kontrolować, że to kwestia treningu, jak wiele innych rzeczy w życiu. Ale nigdy mnie do tego nie ciągnęło. I właściwie jeśli już miałabym mieć nad snami jakąś władzę, to wolałabym je rozumieć. Ponieważ w to akurat wierzę: w sygnały i symbole produkowane przez uwolnioną spod kontroli podświadomość. W sny jako nośnik informacji o mnie samej i to takich informacji, których nie odczytałam w świadomej sferze życia. 

Tak więc miałam ostatnio sen. Z gatunku tych śnionych tuż przed przebudzeniem, intensywnych i wyraźnych, stworzonych do zapamiętania. Sen, o którym bardzo chciałam natychmiast zapomnieć, żeby go przypadkiem nie zrozumieć i nie odczytać zawartego w nim przesłania. Ale w końcu uznałam, że trzeba stanąć twarzą w twarz z tym demonem. Spróbować zaufać snom. I wtedy, gdzieś ponad strachem pojawiło się zrozumienie.  Contine reading

słowa mają moc

słowa mają moc

 

Kilaka tygodni temu życzyłam Wam, aby Nowy Rok był pełen pięknych słów. Dziś widzę, że życzenia i dobre myśli, które wysyłamy w świat wracają do nas ze zwielokrotnioną siłą. Warto więc wysyłać to, co najlepsze. Warto życzyć z całego serca i ubierać te życzenia w słowa. I rozdawać je ludziom jak piękne prezenty, żeby na pewno wiedzieli jak są dla nas ważni. Ponieważ myśli, nawet najcieplejsze, dopiero ubrane w słowa i wypuszczone w świat, mają szansę ogrzać czyjeś serce. I powrócić do nas z odpowiedziami, których tak bardzo pragniemy.
Moje dobre życzenia powróciły do mnie na wiele pięknych sposobów. I choć zawsze wiedziałam, że słowa mają moc… ostatnimi czasy widzę w nich potężna siłę. Siłę, która jakimś niepojętym cudem sprzyja mi i zmienia moje życie na lepsze. Contine reading

uwierz w swoją historię

 

znasz swoją historię

 

Popatrz na swoje życie. Popatrz wstecz, na ścieżkę, którą tu przyszłaś. Spójrz na wszystko z lotu ptaka i przyjrzyj się poplątanym wątkom Twoich dróg.

Weź głęboki oddech. Zmruż oczy, a jeśli trzeba zupełnie je zamknij. W ten sposób czasem widać wyraźniej i lepiej. A więc… widzisz? Rozpoznajesz swoją własną historię?

Gdzieś spomiędzy pozornych przypadków wyłania się zarys fabuły. Gdzieś wśród dni pełnych rutyny i bezruchu, toczy się wartka akcja Twojego życia. Czasem przyspiesza, a czasem prawie zanika… ale tak naprawdę każde uderzenie Twojego serca nadaje jej rytm.  Contine reading

są tacy ludzie

są ludzie

 

Są ludzie, którzy okłamują cię nawet milcząc. Tacy, którzy odmawiają słów, by w zamian bardzo mocno „dać do zrozumienia”. Tak mocno, jak daje się w twarz. Tylko po to, aby oprzeć się pewnie na twojej nagłej niepewności. Aby być o krok przed tobą. Są ludzie, którzy podnoszą na ciebie oczy znad zakrytych kart. W grze z góry obliczonej na twoją przegraną.  Contine reading

tajemniczy ogród

 

Tajemnica. To ona czyni Cię piękną i silną. Sprawia, że jesteś trochę nie z tego świata. Tworzy w Tobie inny, równoległy wymiar, w którym przebywając stajesz się naprawdę sobą.
Tajemnica, która nie jest niedomówieniem, ani skrytością. Która nikogo nie chce oszukać, lecz wiele rozjaśnia. Tajemnica, która nie osłabia, lecz daje Ci siłę.
A gdybym powiedziała Ci, że tajemnica to coś więcej niż sekret, że to miejsce głęboko ukryte w Tobie samej? Jak ogród za porośniętą zielonym bluszczem bramą… Gdybym powiedziała, że w każdej chwili możesz tam wrócić, schować się w cieniu wysokich drzew, zanurzyć stopy w wilgotnej trawie?
Ogrody budzą w nas pierwotne tęsknoty… Twój ogród woła i pragnie być przez Ciebie odkryty.

.

Contine reading

powiedz mi coś nowego, życie

powiedz mi coś nowego, życie

 

Teraz, kiedy całe świąteczno-noworoczne zamieszanie ma się ku końcowi, mogę się Wam przyznać, że nie lubię tych Świąt. Przez cały grudzień z utęsknieniem czekam na pierwsze dni stycznia. Dopiero teraz zaczyna się mój ulubiony czas. Jeśli w ogóle za coś lubię zimę, to za taki jej obraz jak na zdjęciu powyżej. U mnie co prawda prawie nie ma już śniegu, ale pierwsze dni Nowego Roku wyglądały właśnie w ten sposób. I z tym mi się niezmiennie kojarzą, z mroźnym świtem, przefiltrowanym przez krystaliczne powietrze. Ze świeżym, nietkniętym jeszcze ludzką stopą śniegiem. Może to dlatego, że bardzo lubię początki. A początek Nowego Roku jest jak biała niezapisana kartka, podobna do tego śniegu właśnie. I jest spokojem który przychodzi po świątecznym i sylwestrowym okresie, pełnym jednak pełen pewnego zamętu. Powiedz mi więc coś nowego, życie, słucham cię w tej noworocznej ciszy. Przynieś mi coś, czego jeszcze nie znam i namieszaj mi w głowie! Contine reading

list do Anioła Stróża

list do anioła stróża

 

Mój drogi!
Zupełnie nie wiem jak zaadresować ten list. Niebo jest takie niekonkretne i duże… Nie znam jego krain, nie umiem nazwać miast. Nawet nie wiem czy istnieją tam skrzynki pocztowe. Mam więc nadzieję, że po prostu czytasz mi przez ramię. Mam nadzieję, że stale jesteś przy mnie, tak jak nakazuje Ci anielski obowiązek. Piszę dziś do Ciebie, ponieważ chcę, byś przez chwilę pobył ze mną jeszcze bliżej. Pragnę usiąść z Tobą przy wigilijnym stole.
Contine reading

twoja uwaga jest święta

Czasem marzy mi się urządzenie do pisania, które miałoby tylko biały ekran i klawiaturę. Bez możliwości otwarcia tysiąca okien. Bez niezliczonych ikonek, w które mogłabym kliknąć. I tak, bez internetu. Ciekawe, jak przełożyłoby się to na jakość tekstów, które piszę… Coś mi mówi, że znaczniej płynniej zamieniałabym myśli w rządki czarnych liter. Nie miałabym gdzie od nich uciec. Moje palce byłby posłuszne mojej głowie, zamiast błądzić bez celu po klawiaturze. 

Niezakłócony strumień uwagi to luksus, który trwonię i rozmieniam na drobne. Setkami kliknięć, tysiącami spojrzeń. I milionami myśli, które jak niesforne dzieci rozbiegają się we wszystkie strony. Zapominam w tym wszystkim, że moja uwaga jest święta. Nie należy się wszystkiemu, co do mnie woła. 

 

Contine reading

harmonia wewnętrznych demonów

harmonia wewnętrznych demonów1

 

Czasem zbyt dużo rozumiem. Potrafię przyjąć tyle punktów widzenia, że gdzieś po drodze tracę swój własny. Potrafię spojrzeć z tak wielu perspektyw, że nie wiem, która jest najlepsza. A są przecież takie, które się wykluczają.

Czasem mam wrażenie, że najbardziej pociągają mnie sprzeczności. Mam ochotę przyciągnąć je do siebie, wziąć na obie ręce i utulić do snu. Pojednać w sobie to, co było dwoma biegunami. Wiem, że to możliwe. Sama jestem z nich złożona i w delikatnej równowadze niosę je przez świat. Contine reading