czy masz w sobie coś z księżniczki?

Gdy mówimy, że kobieta zachowuje się „jak księżniczka”, zwykle mamy na myśli coś negatywnego. A stwierdzenie takie prawie na pewno wypływa z naszego poirytowania. Spróbujcie uruchomić teraz skojarzenia… ciekawe czy będą zbliżone do moich? Kobieta zachowująca się jak księżniczka kojarzy mi się z kimś wyniosłym, zimnym i niesympatycznym. To osoba nadmiernie wrażliwa na swoim punkcie, która w dodatku wymaga jakiegoś specjalnego traktowania. W księżniczkach nie lubimy również tego, że są bierne i bujają w obłokach, ledwie dotykając stopami ziemi. Czekają na to, aż ktoś je uratuje. Nie pasują do ideału współczesnej kobiety, która musi być przebojowa i brać los w swoje ręce.
Wygląda więc na to, że dzisiejszy świat wydał wyrok na księżniczki: są symbolem dokładnie tego, czym kobieta nie powinna być. Stały się nieaktualne i niemodne. W niniejszym poście spróbuję powalczyć z tym stereotypem.
.

księżniczka
 .
Pobawmy się jeszcze trochę w skojarzenia. Wyobraźmy sobie kobietę, która jest traktowana jak księżniczka. Taka sytuacja przywodzi nam zapewne na myśl konkretne zachowania i obrazy. Możemy postawić się na miejscu tej kobiety, możemy wyobrazić sobie, czego byśmy oczekiwały i czy w ogóle takie traktowanie jest dla nas przyjemne i pożądane.
Zaryzykuję stwierdzenie, że większość z nas chciałaby być traktowana jak księżniczka w różnych sytuacjach naszego życia. Znikają gdzieś negatywne skojarzenia. Takie traktowanie daje nam poczucie bycia kimś wyjątkowym. Zakłada również istnienie kogoś, dla kogo jesteśmy bardzo ważne, kogoś zdolnego do poświęceń, odgadywania naszych życzeń i patrzenia na nas z absolutnym zachwytem. Natychmiast pojawia mi się przed oczami obraz ojca, bezgranicznie zakochanego w swojej małej córeczce. Albo obraz mężczyzny, który wprost wielbi ziemię, po której stąpa jego kobieta. Czy w tych obrazach jest cokolwiek negatywnego? A przecież księżniczka występuje w nich wciąż w roli głównej.
 
Postać księżniczki jest bardzo mocno zakorzeniona w naszej wyobraźni. To w dużym stopniu zasługa bajek i baśni, którymi byłyśmy karmione już jako małe dziewczynki. Przychodzi w życiu taki moment, w którym wyrastamy ze świata zmyślonych historii. Doroślejemy, zaczynamy brutalnie oddzielać rzeczywistość od fikcji i porzucamy ją jak zakurzoną zabawkę. Ale to nie znaczy, że wszystkie symbole i skojarzenia, jakie zbudował w nas świat dzieciństwa nagle przestają być aktualne. To nie znaczy, że umierają w nas marzenia i ideały, które snułyśmy jako małe dziewczynki. One w nas są i czekają, abyśmy je odkopały w dorosłym życiu. Oczywiście na nowy, kobiecy sposób.
 
Czy to się w ogóle da zrobić? Czy w dzisiejszym świecie można ocalić w sobie coś z księżniczki, spełniając jednocześnie wszystkie wymagania i trudy bycia współczesną kobietą? A co jeśli nie ma obok ciebie księcia, ani nikogo innego, kto traktowałby cię w wyjątkowy sposób?
 
Odpowiedź jest prosta: każda w nas jest w głębi serca księżniczką i niezależnie od okoliczności może ją w sobie odkryć oraz pielęgnować. Musisz jednak nauczyć się patrzeć  na siebie w odpowiedni sposób i zadbać o kilka bardzo istotnych elementów twojego życia.
 

Poczucie bezpieczeństwa

 
Zastanów się nad tym, skąd je czerpiesz? Zaskoczyło cię to pytanie 🙂 Prawdziwa księżniczka porusza się pewnie po swoim królestwie. Zna jego granice, wie że są chronione przez wiernych rycerzy, a ona sama jest pod baczną opieką króla. Wróćmy na ziemię: dobrze jest mieć wokół siebie ludzi, którzy dają ci poczucie bezpieczeństwa. Cudownie, jeśli są to mężczyźni, silny ojciec, brat, mąż lub partner. Ale ważna jest też rodzina i grupa przyjaciół, na których możesz liczyć. Bardzo ważne jest przekonanie, że ty sama jesteś wystarczająco silna, żeby poradzić sobie z życiowymi burzami (może na tym etapie życia musisz być waleczną księżniczką). Najistotniejsze jest jednak to, jak postrzegasz rzeczywistość. Czy jesteś pełna ufności i nadziei, czy spodziewasz się dobrych wydarzeń? Może wierzysz, że Ktoś lub Coś czuwa nad tobą i prowadzi cię przez życie? Prawdziwa księżniczka idzie przez nie z ufnym sercem. To nie ściema, to coś, co musimy przenieść z baśni do rzeczywistości.

Wewnętrzna godność

 
Bardzo ważne jest to, co myślisz o sobie samej. Odkrywanie w sobie księżniczki to droga do wnętrza twojego serca. Stamtąd promieniuje godność, tam mieszka ta wartościowa, wspaniała kobieta, godna królewskiego życia. Bycie księżniczką to nic innego, jak posiadanie zdrowego poczucia swojej wartości. Dobra wiadomość jest taka, że żaden książę nie jest ci do tego potrzebny. To jest coś, co musisz zrobić sama, o co warto w życiu walczyć i nad czym trzeba pracować. Zobaczysz, że myślenie o sobie z godnością sprawia, że właśnie tak jesteśmy odbierane przez świat. Promieniujemy wewnętrznym światłem, ludzie zaczynają dostrzegać naszą wyjątkowość.
 

Piękne życie

 
Dbaj o swoje ciało, wnętrze i świat wokół ciebie. Księżniczki żyją w piękny sposób. Czy jest na to miejsce w naszej codzienności? Takiej zwykłej i niebajkowej? Trzeba znaleźć czas i miejsce na wyjątkowe okazje. Nawet jeśli na co dzień tempo naszego życia jest szybkie i nie znajdujemy czasu, ani siły, żeby pielęgnować swoje potrzeby w królewski sposób. Musimy mieć poczucie, że robimy dla siebie coś dobrego. Że w naszej szafie wisi odświętna sukienka, że co jakiś czas możemy pomalować paznokcie czerwonym lakierem i spryskać się ulubionymi perfumami. Musimy dbać o to, żeby czuć się dobrze w naszych domach, wśród przedmiotów, którymi otaczamy się na co dzień. Jak również o to, żeby wartościowo spędzać czas, rozwijać się i karmić najlepszymi kąskami kultury i sztuki. Żeby nie skapcanieć w wytartym szlafroku i kapciach przed telewizorem.
 

Relacje

 
Jeżeli znasz swoją królewską godność, to w zupełnie naturalny sposób będziesz traktowała wszystkich ludzi z szacunkiem. Jeżeli jesteś księżniczką, to możesz być „ponad to”, w pozytywny sposób. Ponad zawiścią, intrygami, plotkowaniem, ponad obrażaniem się i narzekaniem na wszystko. Księżniczki są miłe i dobre, to jest postawa absolutnie osiągalna dla każdej kobiety na świecie. Jest owocem wewnętrznego spokoju i dobrego samopoczucia.  Każda pomoc, wsparcie i dobre słowo, które dajesz innym ludziom, czyni cię księżniczką. 
Ponadto księżniczki mają zasady i potrafią się ich trzymać. Znają swoje granice i nikomu nie pozwolą ich przekroczyć. Nawet, gdy ktoś wyprowadzi je z równowagi, biorą kilka głębokich oddechów i przypominają sobie kim są.
 

Wrażliwość

 
Nie bój się być delikatna i wrażliwa, to nie jest słabość. Pamiętaj o tym, że jesteś kobietą. Pozwól sobie na wzruszenie i płacz. Nie bój się zachwycać najdrobniejszymi szczegółami. Jeśli dasz sobie wmówić, że musisz być twarda i nieczuła, zniszczysz w sobie coś naprawdę pięknego. To oczywiście nie oznacza, że masz być ostatnią pierdołą 🙂 Twoje pragnienia i poruszenia serca mogą zaprowadzić cię do wielkich działań, jeśli nie będziesz bała się iść za ich głosem. Świat potrzebuje twojej wrażliwości i czułości, bo cierpi na niedobór prawdziwych księżniczek. Jasne, musisz być silna, żeby nikt ci tego nie podeptał. Ale najpierw musisz uwierzyć, że twoja wrażliwość to prawdziwy skarb. Najcenniejsze złoto twojego królestwa.
 
Nawet najsilniejsza i najtwardsza kobieta ma w sercu pragnienie, aby czasem poczuć się jak księżniczka. Takie tęsknoty obnażają naszą wrażliwość, dlatego tłumimy je, uznając za głupie i niebezpieczne.
Gdy następnym razem zapragniesz być księżniczką, zatrzymaj się nad tą myślą. Nie odpychaj jej, spróbuj zrobić z tym pragnieniem coś twórczego. Odczaruj obraz księżniczki w swoim życiu. Przekonaj się, jak bardzo może cię ubogacić wejście w tę rolę.
Ten świat naprawdę potrzebuje księżniczek. Nie zahukanych kopciuszków, zimnych wiedźm, ani nawet bezwzględnych amazonek. Potrzebuje kobiet świadomych swojej godności.  
 
zdjęcia: 1, 2, 3, 4, 5

 

 

  • bardzo fajny post, miło się go czytało 😉
    claudiaa11225.blogspot.com

  • Kurczę ten post jest taki prawdziwy… Podczas czytania już układałam w głowie co napiszę w komentarzu ale jak dalej czytałam post to miałam coraz mniej do napisania, dlatego, że nie mam po prostu nic do dodania. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale gdy mówi się o kobiecie jako o księżniczce są takie trochę negatywne skojarzenia, a Ty potem pokazałaś tą piękną stronę. Świetny tekst! 🙂

    Ps. Dziękuję za Twój komentarz u mnie bo dzięki niemu tu trafiłam i bardzo mi się tu podoba. Będę wpadać 😉

    • Wpadaj 🙂
      To niesprawiedliwe, że wieszamy psy na księżniczkach, a w głębi serca marzmy, żeby znaleźć się na ich miejscu. Postanowiłam wniknąć w to głębiej i tak powstał ten post 🙂

  • Prawdziwie to napisalas. To prawda, osoby, ktore maja poczucie wlasnej wartosci, czuja sie pewnie i zachowuja sie tak, ze inni traktuja je z szacunkiem. Tu wazny jest ojciec (ten krol, dla ktorego corka jest ksiezniczka i z tym przekonaniem wkracza w dorosle zycie). Swietnie to napisalas. Sama znam kilka ksiezniczek (w pozytywnym tego slowa znaczeniu) i zazdroszcze im. Ja niestety nie jestem jedna z nich. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Wiesz co, ja też nie dostałam od taty silnego przekonania, że jestem wyjątkowa i piękna. Ale takie rzeczy można w życiu nadrobić. Jasne, jest ciężej, bardziej pod górkę, trzeba nad wieloma rzeczami popracować. Ale naprawdę można dorosnąć do bycia księżniczką i panią swojego życia 🙂
      Pozdrawiam Cię Beatko 🙂

  • Ja 22.09.2012 dostałam prawdziwego księcia z bajki na własność i teraz nie zawahuję się go używać w celu odkrywania swojej księżniczkowej natury 🙂 oczywiście w sensie pozytywnym. to dzięki niemu dowiaduję się kim jestem i odkrywam, że jednak jestem wartościową osobą… to bezcenne.

    • Cudownie to ujęłaś 🙂 I gratuluję!

  • Też zdarzyło mi się marzyć o byciu księżniczką i zaraz przychodziła mi na myśl druga strona medalu – konwenanse i nieustanne drobiazgowe kreowanie swego publicznego wizerunku. Po skreśleniu tych dwóch uciążliwości chętnie zostanę księżniczką 🙂

    • Racja! Rola księżniczki to również uciążliwe obowiązki…

  • Znów nie wiem, co dodać. Chciałam napisać, że trudno jest być księżniczką w dzisiejszych czasach, ale to już można by podciągnąć pod marudzenie. Po prostu musimy się bardziej starać 😉

    • Żeby nam korona z głowy nie spadła 😉

  • oj, świadomość to tutaj zdecydowanie słowo-klucz ; )

  • ja zawsze byłam bardziej chłopczycą niż księżniczką i częściej to ja ratowałam facetów z opresji niż oni mnie 😛 ale takie królewskie życie musiałoby być miłe 🙂

    • Może masz w sobie coś z Meridy, też waleczna i też ruda, a była z niej księżniczka pełną gębą 🙂

  • Każda kobieta ma w sobie coś z księżniczki, takie już po prostu jesteśmy. Czasami marudne i nie do zniesienia, a czasem kochane i radosne 🙂

  • Pięknie napisane 🙂 Szkoda, że często zapominamy o byciu księżniczką… Dzięki za przypomnienie! 😀

  • Wspaniały tekst! Dziękuję!

  • Spokojna

    Nigdy nie miałam złych skojarzeń z słowem księżniczka 😉
    Świetny tekst!

  • ajajaj

    Masz niewatpliwie talent pisarski i swietne zdolnosci analizy brak ci jednak wiedzy formalnej , jezeli ja uzupelnisz a pisarstwo stanie sie twoja pasja a nie tyljo sposobem na wyrazanie emocji i intuicyjnych przeczuc rodem z taniego potadnika w gazecie dla pan, wentylem emocjonalnym a metaanaliza w lekkiej i zwiewnej formie masz szanse stac sie wielka pisarka.