o zdradzie i alternatywnym tworzeniu wspomnień

o zdradzie i alternatywnym tworzeniu wspomnień

 

Przyznaję szczerze, że oglądając serial oczekuję od niego przede wszystkim rozrywki i przyjemnie spędzonego czasu. Ostatnio jednak natknęłam się na produkcję, która jednocześnie mnie wciągnęła i pobudziła do przemyśleń – jak dobra powieść psychologiczna. Taka, do której wracasz przede wszystkim dlatego, że bohaterowie są niesamowicie autentyczni. Mają prawdziwe namiętności i problemy, popełniają bardzo ludzkie błędy i grzęzną w sytuacjach, które nie kończą się happy endem tuż przed napisami końcowymi odcinka. Na tym polega siła „The Affair” – historii pewnego romansu, rozpisanego na dziesięć aktów. Historii zupełnie wyjątkowej, bo opowiedzianej z dwóch punktów widzenia: kobiety i mężczyzny. Dlaczego to takie ważne? Bo jak to w życiu bywa – nie ma jednej, prostej i obiektywnej prawdy. Są różne punkty widzenia, odmienne wspomnienia, uczucia, motywy i sytuacje, które pchają ludzi w ramiona zdrady.

Nie chcę rozpisywać się o tym, jak świetny jest to serial, a jednak gdzieś między wierszami spróbuję zachęcić Was do obejrzenia tej produkcji. „The Affair” zdobył statuetkę Złotego Globu dla najlepszego serialu dramatycznego 2015 roku, a więcej szczegółowych informacji o nim znajdziecie tutaj.

Już w pierwszych odcinkach moją uwagę przykuł wspaniale oddany klimat nadmorskiej miejscowości, w której toczy się akcja i znakomita obsada. Mountak, miasteczko położone kilkadziesiąt kilometrów od Nowego Jorku jest właściwie kolejnym bohaterem tej historii. Pokazane z perspektywy spokojnych, nadmorskich plaż, nieco senne i nastrojowe, posiada również wyrazistą tożsamość i historię, która ma niemały wpływ na losy bohaterów. Jednym z jego mieszkańców jest Alison, miejscowa dziewczyna, która wdaje się w romans z przystojnym nauczycielem, spędzającym w Mountak letnie wakacje. Zachwycam się obsadą, gdyż do roli Alison świetnie dobrano Ruth Willson – brytyjską aktorkę, która z jednej strony dobrze pasuje do roli zwykłej dziewczyny z sąsiedztwa, a z drugiej ma w sobie jakąś mroczną tajemnicę. I niewątpliwy seksapil. Partnerujący jej Dominic West, czyli serialowy Noah ma w zasadzie do zagrania kilka ról. Opiekuńczy mąż i ojciec, wciąż pociągający mężczyzna w sile wieku, ulegający namiętności kochanek, a do tego niespełniony pisarz. To również złożona i świetnie zagrana postać.

 

o zdradzie_Alison

 

o zdradzie_Noah

 

Tak więc opowieść jest wyjątkowa ze względu na podwójną perspektywę. Każdy odcinek podzielony jest na dwie symetryczne części, w których śledzimy wydarzenia z perspektywy Noah, a potem Alison. Często są to te same zdarzenia, jednak oglądane i przeżywane z punktu widzenia dwóch różnych osób. Równocześnie poznajemy też oddzielne światy głównych bohaterów, ich przeszłość, rodziny, związki oraz chwile samotności, co stanowi szerokie tło rozgrywającego się romansu.

 

I to jest dobry moment, aby opowiedzieć Wam o alternatywnym tworzeniu wspomnień. (Tak to sobie nazwałam na własny użytek.) Polega ono na subtelnych różnicach w zapamiętywaniu dokładnie tych samych wydarzeń przez kobiety i mężczyzn. Jako, że serial jest rozbudowaną retrospekcją, każdy fakt zostaje przefiltrowany przez pamięć i narrację Alison oraz Noah. W efekcie otrzymujemy dwie alternatywne historie, w których można dostrzec pewne regularne różnice.
Przede wszystkim Naoh przypomina sobie, że Alison we wszystkich kluczowych momentach ich znajomości była bardzo seksowna i pociągająca. Miała na sobie sukienkę. Nie miała obrączki. Była w rozpuszczonych włosach i nosiła makijaż. Ona sama we własnych wspomnieniach ubrana jest zwyczajnie i skromnie. Raczej spodnie niż sukienka, bardziej wygodnie niż ładnie. Alison natomiast pamięta, że Noah był przy niej w ważnych i trudnych momentach życia. Podczas choroby jej babci. Gdy pokłóciła się z mężem. Pojawiał się w miejscach, które wywoływały u niej bolesne wspomnienia i w czasie smutnych rocznic.
Ciekawe jest to, że każde z nich wspomina siebie samego, jako tę bardziej znaczącą i bohaterską postać wydarzeń. W jednym z początkowych odcinków Alison i Noah są świadkami niebezpiecznego wypadku – na ich oczach dławi się mała dziewczynka. Każde z nich zapamiętuje tę scenę nieco inaczej. Ale zarówno on, jak i ona obsadzają siebie samego w roli bohaterskiego wybawcy dziecka. Z drugiej strony, przypominając sobie początki romansu, każde z nich stawia siebie w roli osoby niewinnej i uwodzonej. On pamięta jej zalotne spojrzenia i dwuznaczne propozycje. Ona przypomina sobie jego natarczywość i to, że za wszelką cenę szukał jej obecności.

 

o zdradzie_romans1

.

o zdradzie_romans2

 

o zdradzie_romans3

 

Nikt tu nie musi mieć racji i jednocześnie mogą ją mieć obydwoje. Ludzka pamięć nie działa bowiem, jak archiwum, z którego możemy wyjąć dowolną teczkę i sprawdzić, co w niej było. Jest raczej strumieniem poodrywanych scen, do których sami dopisujemy kontekst i znaczenie. Coś zapamiętujemy silniej, a coś innego słabiej, wzmacniamy niektóre wspomnienia emocjami, a inne wyciszamy, gdyż są dla nas trudne lub niewygodne. Co ciekawe – to, co pamiętamy jest przenikającym się miksem wspomnień i wyobrażeń. Dzieje się tak dlatego, że w ich tworzeniu bierze udział dokładnie ten sam obszar mózgu – hipokamp. Przy najlepszych nawet chęciach nie możemy więc powiedzieć, jak dokładne jest to, co pamiętamy. A w chwilach konfrontacji ze strumieniem wspomnień drugiej osoby, te nieścisłości stają się szczególnie widoczne.
Nawiasem mówiąc, jak wiele pamiętacie z pierwszej randki, albo z pierwszego dnia w pracy? I co o tym sądzą osoby, które również brały w tym udział? Może warto zrobić taki eksperyment. Dodam tylko, że kobiety zazwyczaj zapamiętują nieco lepiej i dokładniej niż mężczyźni. Ma to związek z tym, że od małego zachęca się nas do opowiadania o wszystkim, co się wydarzyło i co najważniejsze – mówienia o własnych uczuciach.

 

„The Affair” to w takim samym stopniu historia romansu, jak i zdrady. Zarówno Noah, jak i Alison tkwią w długoletnich, stałych związkach, które grają w serialu nie mniejszą rolę, niż nawiązujący się romans. Każde z nich ma za sobą pewną historię, która w znaczący sposób wpływa na ich uczucia i wybory. Partnerzy, z którymi są to ogromna część ich życia. I właśnie dlatego zdrada, do której dochodzi nie jest banalnym, anonimowym wydarzeniem, lecz punktem zwrotnym historii każdego z bohaterów. Zarówno zdradzających, jak i zdradzanych.

Przede wszystkim serial podważa mit o oczywistych ścieżkach, prowadzących do zdrady, jak na przykład nuda w sypialni. Albo nieatrakcyjny partner. Naoh od blisko dwudziestu lat tworzy zgrany związek z Helen, piękną kobietą z wyższych sfer, która de facto wychodząc za niego popełniła coś w rodzaju mezaliansu. Jednak nie przeszkadza im to wspólnie wychowywać czwórki dzieci, wspierać się, przyjaźnić i wciąż z ochotą uprawiać seks (choć przy tak dużej rodzinie trudno o spontaniczność w sypialni). Alison wyszła za mąż za miłość swojego życia. Cole jest jej długoletnim partnerem, łączy ich silna więź, wspólne życie i interesy, oraz pewne tragiczne wydarzenie z przeszłości. A także ciągle silna namiętność.

 

o zdradzie_noah i helen

 

o zdradzie_alison i cole

 

Nie ma tu więc motywu nieudanego czy rozpadającego się małżeństwa. Pojawia się natomiast wiele drobnych pęknięć na fasadach tych związków. I wiele subtelnych oznak, że tak naprawdę nie wszystko jest ok, że zarówno w niej, jak i w nim żyją głęboko skrywane uczucia, pragnienia, niezadowolenie i lęk.

W jednej ze scen, szykująca się eleganckie na przyjęcie Helen, pokazuje mężowi dwie sukienki i pyta, którą z nich powinna założyć. Noah wskazuję jedną z nich, po czym jego żona natychmiast marszczy brwi i wybiera tę drugą. To niby drobiazg, ale doskonale symbolizuje frustracje mężczyzny, który czuje się nie do końca potrzebny w tym związku. Tę frustrację dobrze z resztą widać w relacjach Noah z teściami – parą zmanierowanych bogaczy, którzy w dużym stopniu sponsorują edukację i rozrywki jego dzieci. Życie pod niewidoczną presją przyczyni się do tego, że Noah zacznie szukać uznania i zrozumienia poza związkiem. I wtedy pozna Alison, przy której znów odnajdzie się jako mężczyzna.
Tymczasem ona również skrywa w sobie uczucia, które podkopują od środka jej na pozór udany związek. Jakiś czas temu Alison i Cole stracili ukochanego synka. I podczas gdy on po męsku poradził sobie z tą tragedią po prostu idąc dalej, ona w dalszym ciągu przeżywa głęboką rozpacz. Tym głębszą, że wszyscy oczekują od niej siły i normalności, a życie małej społeczności pomimo tragedii po prostu toczy się dalej. Cole również płynie z tym nurtem, zostawiając swoją żonę na coraz bardziej odległym, samotnym brzegu. Talk więc pomimo fizycznej bliskości i życia w niewielkiej wspólnocie, tworzy się między nimi emocjonalna przepaść. Z tej klaustrofobicznej samotności wyrywa ją dopiero Noah – ktoś z zewnątrz, przy kim może się zapomnieć i poczuć znów coś więcej niż tępy ból.

 

o zdradzie_noah i helen2

 

o zdradzie_alison i cole2

 

o zdradzie_romans4

 

Oczywiście, jak każda zdrada, ta również ma swoje prymitywne korzenie. A więc jest tam pociąg fizyczny, wzajemna fascynacja, dreszczyk czegoś nowego i przede wszystkim okazja, aby ją popełnić. Daleko mi do usprawiedliwiania narodzin tego romansu. Nie widzę nic szlachetnego w tym, że dwoje ludzi, ulegając namiętności, wywraca do góry nogami swoje dotychczasowe życie, depcząc zaufanie swych partnerów. A jednak, myślę że to dobry temat na serial z głębokim psychologicznym drenażem. Klasyczny, kinowy dramat chyba nie pozwoliłby na tak dobre odmalowanie historii oraz postaci.
Nawiasem mówiąc mistrzostwem scenariusza jest to, że aż do ostatnich scen ostatniego odcinka nie wiadomo, czy Noah i Alison będą razem, czy też postanowią ratować swoje małżeństwa…

Wiem, że Showtime właśnie wypuściło drugi sezon serialu. A tymczasem ja rozsmakowałam się w tego typu produkcjach.

Coś polecacie?

 

gosia

 

 

 

wszystkie zdjęcia Filmweb

  • Jak pięknie to wszystko opisałaś! Oglądałam The Affair, dawno żaden serial nie zrobił na mnie takiego wrażenia i nie obudził tylu emocji… Bardzo mnie intrygowała ta podwójna perspektywa, momentami miałam problem aby rozszyfrować skąd wynikają te różnice w punkcie widzenia, a Twój post bardzo mi to rozjaśnił. Zaraz startujemy z drugim sezonem 🙂

    • Tak, to wyjątkowa produkcja. Fajnie jest wyłapywać takie niuanse 🙂 Jestem bardzo ciekawa drugiego sezonu!

  • Zaciekawiłaś mnie baaaaaardzo!
    A w tekście mały błąd hipokamP. 🙂
    Ps. Wiem, że obserwowałaś mnie dotychczas na bloglovin. Zmieniłam domenę i zachęcam do obserwowania pod nią (wrytmieslow). Pozdrawiam!

    • Dzięki, poprawię!
      Wciąż widzę Cię na Facebooku 🙂

  • W związku ciekawe też są rzeczy, których np. Ty kompletnie nie pamiętasz, bo wydawały Ci się mało ważne, a Twój partner doskonale potrafi je sobie przypomnieć i odwrotnie. Potem słyszysz o jakimś spotkaniu, czy rozmowie, która była dla niego ważna i myślisz sobie, że to urocze, że ją zapamiętał, chociaż Tobie wydawało się, że nie zrobiłaś, czy nie powiedziałaś nic wyjątkowego. <3

    • Tak! To jest ta miła strona „alternatywnego tworzenia wspomnień” 🙂

  • Szukałam sensownego, wielowymiarowego serialu, więc bardzo dziękuję za polecenie! Zrobiłam się nieco wybredna po Orange is the new black – serialu też dość nietypowym, bo opowiadającym o życiu w kobiecym więzieniu. To też może Cię zaciekawić ze względu na dziwne emocje i instynkty, które ludzie odkrywają w takich miejscach. Jest to serial, gdzie nie ma dobrych i złych, każdy popełnia błędy. Polecam Ci bardzo mocno! 😉
    Buziaki!

    • Już kolejny raz słyszę o tym serialu, więc chyba w końcu do niego zajrzę. Zwłaszcza że Ty polecasz :*

  • Uwielbiam Twój analityczny umysł 🙂
    Stronię od serialów z braku czasu, no ale tym mnie tak zachęciłaś, że chyba się nie oprę!

    • Taaaak, ja nawet zwykły serial muszę rozłożyć na czynniki pierwsze 😉
      Naprawdę polecam.

  • Bardzo mnie zaintrygowałaś tym serialem 😉
    a co do zapamiętywania wspomnieć.. o tak, często pytam męża jak pamięta jakieś wydarzenie i często jest trochę inaczej niż ja to pamiętam, co więcej pamięta rzeczy, drobnostki o których nawet ja myślałam, że zapomni 😉 no i ma słabość do szczegółów- jak wyglądałam, gdzie co bylo 😉

    • A mówi się, że mężczyźni nie zauważają takich drobiazgów. Proszę bardzo, zauważają i zapamiętują 🙂 Taki mąż to skarb!

  • Słyszałam o tym serialu, nawet mam go gdzieś na liście do obejrzenia. Ja powoli szykuję się z nową listą seriali, które będę polecać u siebie. Ale wracając do tego co pisałaś, uważam że to jest fajne, że zupełnie inaczej postrzegamy rzeczywistość od mężczyzn. Sama to zauważyłam już dawno tego, jakie emocje towarzyszyły mi w konkretnej przeżytej chwili, a jak o tym opowiadał mój mąż. Nie ukrywam, że na początku byłam dosyć sfrustrowana, bo nie mogłam zrozumieć niektórych, tak powierzchownych opisów wydarzeń, które przedstawiał J., gdzie ja odczuwałam coś znacznie głębiej. Dzisiaj patrzę na to zupełnie inaczej, ba jest wspaniale, że możemy dzielić się naszymi odczuciami, czasem się one różnią, ale po tylu latach bycia razem, zbliżają się do siebie. To jest niesamowite 🙂

    • Myślę, że w ten sposób można wzbogacać wspólne życie. Zwłaszcza jeśli dużo się ze sobą rozmawia, wspomina i wymienia wrażeniami o tym, co się wydarzyło 🙂

  • Ana

    Jak ja lubię Twoje pisanie… gdyby tak tworzone były wszystkie recenzje filmów i seriali, chyba czytałabym, zamiast oglądać 🙂 I odwrotnie: gdyby każdy taki temat podejmowany był w tak ciekawy sposób, czytelnicy blogów z pewnością czytaliby więcej wartościowych treści (a nie np. tylko oglądali fotki na blogach modowych;).

    • Dzięki 🙂 Lubię recenzować sobie różne filmy na własny użytek, więc od czasu do czasu takie rozkminki się tu pojawią 😉

      • Ana

        To czekam już na kolejną!

  • Właśnie kończę pierwszy sezon. Ten serial pochłonął mnie totalnie :>

  • Panna Zuzanna

    Oj, ooo wybiórcza ludzka pamięci. Sukienka czy spodnie swoją drogą ale (niestety true story) „nie byłaś u mnie 2 tygodnie” „nie chciałem rozwodu” „nie zdradziłem Cię 2 razy” „nic Ci nie obiecałem” „nie powiedziałem, że jesteś ską” i też bywa.

    • Myślę, że czasem po prostu pamiętamy to, co chcemy.