Jak wygląda Twoja aureola?

jak wygląda twoja aureola

 

Nadszedł dla nas czas wręczania ślubnych zaproszeń. Poddając się tradycji i szanując więzi rodzinne, wiele z nich rozwozimy osobiście. I choć nie będzie to duże wesele, okazuje się, że pielgrzymka po wujkach i ciociach zajmuje nam po kilka popołudni w tygodniu. To ciekawe doświadczenie. Na pewno macie takich członków rodziny, niby spokrewnionych, ale nie jakoś szczególnie bliskich, których obraz odświeżacie sobie przy okazji nielicznych spotkań. Raz na jakiś czas. To jakby mieć w głowie nieco wyblakłe wspomnienie wujka i cioci sprzed lat, w którym zapach jego papierosów miesza się ze smakiem jej niedzielnego ciasta. Niby życie idzie naprzód i coś tam się u nich zmienia, ale i tak on pozostaje dla ciebie surowym ojcem rodziny pod wąsem, a ona ciepłą panią domu. A teraz, przy gościnnych stołach i filiżankach herbaty, okazuje się że ja również jestem dla niektórych dziewczynką z wyblakłej fotografii. „Trafiła ci się dobra żona” – zachwala mnie wujek, a mój mężczyzna puszcza do mnie porozumiewawczo swoje niebieskie oko. „Taka grzeczna, taka spokojna, a co najważniejsze – ma takie dobre serce!” – peroruje dalej. „I jak ślicznie robi na szydełku!” – podejmuje ochoczo ciocia – „do tej pory mam serwetkę, którą podarowała mi twoja mama.” A ja siedzę na kanapie wygładzając sukienkę, żeby choć trochę zasłużyć na aureolę, którą malują mi nad głową. Staram się nie widzieć coraz bardziej rozbawionego wyrazu twarzy mojego narzeczonego i przy okazji kłopotliwie nie parsknąć śmiechem. Wiem przecież, że on zna mnie z zupełnie innej strony. Ponieważ miał szansę poznać aktualną i dorosłą mnie. Z siłą wypracowaną przez lata, z przebłyskami szaleństwa, a czasem i gromami w oczach, z wredotą pod kolor rudych włosów. Wewnętrzny spokój co prawda się zgadza i lubię myśleć, że dobre serce też. Ale cała reszta? To aureola, którą chcąc nie chcąc noszę wśród ludzi, którzy nie znają mnie zbyt dobrze.
A jak wygląda Twoja? Contine reading

Czy ON obudzi we mnie kobiecość?

czy on obudzi we mnie kobiecosc

 

Hasła, po których trafiacie na mojego bloga są dla mnie nieustającym źródłem inspiracji. A raz na jakiś czas pojawia się prawdziwa perełka – pytanie, które od razu przywodzi mi na myśl dziewczynę, która mogłaby je zadać. Trochę nieśmiałą i niepewną siebie, niedoświadczoną w relacjach z mężczyznami, ale marzącą o wielkiej miłości i przede wszystkim o tym, żeby poczuć się kobietą przy męskim boku. Myślę, że ona jeszcze nie do końca odkryła, na czym ta kobiecość miałaby polegać, ale już instynktownie za nią tęskni. I może wyobraża sobie, że gdy spotka odpowiedniego mężczyznę, obudzi się w niej uśpiona zmysłowość, wdzięk i jakaś nieokreślona lekkość. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Bo czy nie tak właśnie powinno to wyglądać? Czy nie jest tak, że któregoś dnia budzimy się zupełnie odmienione, odkrywając że wszystko jest na swoim miejscu, a my jesteśmy dokładnie tym, kim powinnyśmy być, czując przy sobie silne, męskie ramię? Krótko mówiąc: czy kobiecość budzi się w reakcji na męskość? Czy może chodzi o to, że znów niepotrzebnie czekamy na tego mitycznego księcia z bajki, który odwali za nas całą robotę?

Tak jak mówiłam, pytania z wyszukiwarek są niezwykle inspirujące! Contine reading

Kiedy zaczynamy czuć się piękne?

kiedy zaczynamy czuć się piękne

 

Gdy napisałam tekst o pięciu największych kobiecych lękach, bardzo żywo zareagowałyście zwłaszcza na pierwszy z nich. Lęk o to, że nie jestem piękna. Ten sam niepokój widzę również w komentarzach pod innymi postami, jak i w mailach, które do mnie przysyłacie. Zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele kobiet zmaga się z koszmarem kompleksów i niewiary w swoją atrakcyjność. W Waszych słowach odbijają się również moje własne obawy. Bo tak naprawdę nigdy nie będę całkowicie wolna od martwienia się własnym wyglądem. Wydaje mi się jednak, że warto rozdzielić dwie zupełnie różne rzeczy. Jedną z nich jest zwykłe, codzienne denerwowanie się na włosy, które nie chcą się ułożyć i pryszcza na brodzie. A czymś zupełnie innym głęboki wstyd z powodu tego, jak wyglądam: mojej twarzy, figury i rzucających się w oczy niedoskonałości. Wiem, że to drugie podejście może dosłownie odebrać chęć do życia.
Wymyślając tytuł tego wpisu, zainspirowałam się tekstem Riennnahery: Kiedy przestajemy czuć się brzydkie? Polecam, zrobił na mnie duże wrażenie. Ja jednak pokuszę się o stwierdzenie, że nie czuć się brzydką to jeszcze za mało. A „piękno” jest słowem, którego po prostu boimy się użyć w stosunku do samych siebie. Bo nam wstyd, bo znamy ładniejsze dziewczyny, a na siebie zupełnie nie potrafimy spojrzeć w  ten sposób. Ponieważ boimy się, że ktoś zaprzeczy naszej urodzie jednym oceniającym spojrzeniem. Chodźcie, pokażę Wam w jaki sposób ja rozbroiłam te lęki!

Contine reading

5 największych kobiecych lęków

5 największych kobiecych lęków

 

Pamiętam, miałam kiedyś koleżankę. Bardzo ładną, inteligentną i w stałym, szczęśliwym związku. Pamiętam jej przepastne, brązowe oczy i  gładkie włosy, które nigdy się nie puszyły, czego szczerze jej zazdrościłam. Nie mówiąc już o obłędnej figurze. Pamiętam, że byłyśmy kiedyś razem na studenckiej imprezie. Jednej z tych, na których pije się na tyle dużo, aby zapomnieć o stresach całego tygodnia, ale na tyle mało, że raczej nikomu nie urywa się film. Ewa przyszła ze swoim chłopakiem, sympatycznym gościem, z którym była od lat. Ta dwójka z początku bawiła się razem ze wszystkimi, ale po pewnym czasie odsunęli się na bok, pogrążeni we własnej rozmowie. Ewa była coraz bardziej pijana i powoli przestawała kontrolować swoje zachowanie. Widziałam, jak jej chłopak bierze ją w objęcia i próbuje coś cierpliwie tłumaczyć. W pewnej chwili zobaczyłam łzy w jej ogromnych, smutnych oczach, którymi patrzyła błagalnie na swojego mężczyznę. I usłyszałam co mówi, szarpiąc gwałtownie jego koszulę. „Marek, czy ja jestem ładna? Ale powiedz mi… Czy ja jestem ładna? Jestem…?” Jego słów nie dosłyszałam, ale mieszanina czułości i zmęczenia w oczach mówiła mi, że nie pierwszy raz zmaga się z histerią swojej dziewczyny.

Scena z tamtej imprezy mocno wryła mi się w pamięć i od tamtej pory jest dla mnie symbolem jednego z największych kobiecych lęków.   Contine reading

Bądź kobietą fascynującą!

bądź kobietą fascynującą

 .

Powiedzmy sobie szczerze, każda z nas chce fascynować z jednego powodu. Aby uwodzić mężczyzn. Oczywiście możemy wzbudzać zachwyt  innych kobiet, przyjaciół i pracodawców, ale to zadowala nas tylko w niewielkim stopniu. Wszystko czego pragniemy, to podziw w oczach mężczyzny. Wszystko, do czego dążymy, to uwieść go i zatrzymać przy sobie na zawsze. Na tym polu sukcesy odnoszą kobiety, które mają w sobie ten fascynujący magnetyzm, który pozwala im zdobywać bez większego wysiłku i fascynować nawet gdy już zdobędą. Dziś zdradzę Ci, jak Ty możesz to osiągnąć. Contine reading

pozwól sobie na pragnienia

 

A gdybym zapytała Cię o pragnienia? Nie o marzenia, plany ani cele, nie o codzienne potrzeby. To łatwe. „Pragnienie” jest dziwnym i jakby nieoswojonym słowem, którego nie używasz zbyt często. Z pewnością więc  musiałabyś zastanowić się chwilę i spojrzeć głęboko w siebie. Zawędrować w te rejony, w których nie przebywasz na co dzień.

Pragnienie, pod wpływem wzroku, powinno ścisnąć Ci serce, a nawet lekko zaboleć. To znak, że jesteś na dobrej drodze do siebie samej, że jest to ważne i bardzo mocno Twoje. Bliższe skóry niż marzenie, trudniejsze do opowiedzenia słowami. Może długo zaniedbywane chowa się i mruży oczy pod nagłym światłem Twojej uwagi. Ale z pewnością chce być widziane. Chce Ci w końcu coś powiedzieć i gdzieś Cię zaprowadzić. Więc uwierz mi, nie ma najmniejszego przypadku w tym, że Twoje pragnienia są w Tobie. 

.
Contine reading

Kobieta w definicjach: ciepła, wrażliwa, czuła

 

ciepła wrażliwa czuła

 

Lubię czytać komentarze, które zostawiacie pod moimi tekstami, zwłaszcza gdy piszę o kobietach i tym wszystkim, co ich dotyczy. Dzięki nim wiem, że poruszenie tematu kobiecości jest dla Was ważne i lubicie o tym czytać. Co jakiś czas dostaję sygnał, że coś Was zaskakuje, że odnajdujecie dla siebie coś ważnego w tym, co piszę. Że poruszam takie tematy, które w jakiś sposób w Was siedzą, ale nigdy nie zostały przemyślane i wyciągnięte na światło dzienne. To wszystko uświadomiło mi, że kobiecość jest czymś, co wymyka się wszelkim definicjom. A jednocześnie jest pragnieniem i obiektem poszukiwań bardzo wielu kobiet, które chcą wiedzieć kim są, do czego mają prawo i jak wykorzystywać swój ogromny wewnętrzny potencjał. Contine reading

potęga luster

potęga luster

 

Najsłynniejszym baśniowym lustrem było to, które odpowiadało na pytanie „czy jestem najpiękniejsza?”. Dużo prawdy jest w tej bajce i dużo kobiecego niepokoju o piękno. Wciąż na nowo zadajemy sobie te same pytania, dając lustrom wielką moc odpowiadania na nie.

Dziś naszymi lustrami są nie tylko zwierciadła. W każdej chwili możemy przejrzeć się w fotce z telefonu albo w oku internetowej kamerki. Znamy na pamięć swoje odbicie, a mimo to… ciągle nam mało. Wciąż szukamy potwierdzenia tego, kim jesteśmy. I wciąż zaglądamy w lustra, tysiące luster, od których zależy to, co wiemy i myślimy o sobie. Contine reading

kobieta seksowna – czyli jaka?

Niektóre kobiety po prostu to mają. Seksapil, który emanuje z ich wyglądu, poruszania się, spojrzeń  i gestów. Oczywisty zarówno dla mężczyzn, jak i innych kobiet. Przedmiot zazdrości, ale również zachwytu, do którego po cichu musiałaby się przyznać każda z nas. Ponieważ głębokim pragnieniem nas wszystkich jest takie oddziaływanie na świat wokół, które robi wrażenie i rzuca na kolana. Skierowane przede wszystkim ku mężczyznom, ale nie wyłącznie. Kobieta seksowna  –  co ją definiuje? Czy seksapil dostał się w boskich genach tylko tym wybranym? Czy może każda z nas nosi go w sobie?

 

Contine reading

czy masz w sobie coś z księżniczki?

Gdy mówimy, że kobieta zachowuje się „jak księżniczka”, zwykle mamy na myśli coś negatywnego. A stwierdzenie takie prawie na pewno wypływa z naszego poirytowania. Spróbujcie uruchomić teraz skojarzenia… ciekawe czy będą zbliżone do moich? Kobieta zachowująca się jak księżniczka kojarzy mi się z kimś wyniosłym, zimnym i niesympatycznym. To osoba nadmiernie wrażliwa na swoim punkcie, która w dodatku wymaga jakiegoś specjalnego traktowania. W księżniczkach nie lubimy również tego, że są bierne i bujają w obłokach, ledwie dotykając stopami ziemi. Czekają na to, aż ktoś je uratuje. Nie pasują do ideału współczesnej kobiety, która musi być przebojowa i brać los w swoje ręce.
Wygląda więc na to, że dzisiejszy świat wydał wyrok na księżniczki: są symbolem dokładnie tego, czym kobieta nie powinna być. Stały się nieaktualne i niemodne. W niniejszym poście spróbuję powalczyć z tym stereotypem.
.

Contine reading